Scroll to top
© 2021, Theofeel

Po ciężkiej męce i śmierci naszego Pana Jezusa Chrystusa przychodzi czas zmartwychwstania. Bóg pokonał śmierć, Jezus żyje. W tym szczególnym dniu Jezus przychodzi do ciebie, żywy Jezus pragnie spotkania z tobą, tu i teraz. Zastanów się, niezależnie od tego w jakiej jesteś kondycji, niezależnie od tego jak bardzo jesteś zajęty/a to naprawdę nie jest teraz istotne. Pozwól sobie na prawdziwe świętowanie, z prawdziwym Jubilatem – Jezusem. Zatop się szczególnie dziś w miłości naszego Pana, bo On właśnie z miłości dał się ukrzyżować.

OBRAZ: Spróbuj w tej modlitwie wyobrazić sobie Jezusa Zmartwychwstałego, na przykład z obrazu Miłosierdzia Bożego, Jezusa który z wielką miłością wpatruje się w ciebie, który przenika twoją duszę, Jezusa który jest blisko. Wpatruj się w oblicze kochającego Jezusa.

PROŚBA:: Proś w tej modlitwie o całkowite oddanie się Jezusowi Zmartwychwstałemu

  1. “Tego samego dnia dwaj z nich byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli.”

    Wczytaj się dokładnie w słowa Ewangelii. Uczniowie w drodze spotykają nieznajomego przybysza. Tym nieznajomym jest Jezus, ale oni tego nie wiedzą – są pogrążeni w smutku. Byli smutni, bo wyobrażali sobie, że Jezus wyzwoli Izrael, możliwe że poprzez jakąś zbrojną interwencję. Tymczasem Jezus umarł na krzyżu śmiercią męczeńską. Nie tak miało być. Nie ułożyło się po ich myśli. Uczniowie są załamani, ich nadzieje legły w gruzach. Jezus uzdrawiał, głosił prawdę i miłość. Takie jest Królestwo Boże. Zastanów się teraz, czy rozumiesz naukę Jezusa ? Naukę o prawdzie i miłości. Czy oddajesz siebie, swoje sprawy, swoje życie w ramiona Pana i ze spokojem ducha przyjmujesz to, co Pan ci ofiarowuje? A kiedy jesteś smutny/a tak jak apostołowie, czy potrafisz zawierzyć się Jezusowi, czy potrafisz przyjąć do wiadomości, że ty też możesz jednak czegoś nie rozumieć, tak po prostu. Że pomimo wszystko, nie twoje myślenie jest najważniejsze, a trwanie przy Jezusie szczególnie w tych sytuacjach, kiedy właśnie nie rozumiemy. Trwanie i nawet pomimo przeciwności losu naśladowanie naszego Zbawiciela. Każdy z nas wezwany jest do Królestwa Bożego. Kiedy się modlisz, Bóg który jest blisko przy tobie myśli o wszystkim, On patrzy inaczej. Bóg jest miłością i po prostu nie potrafi spojrzeć inaczej, jak przez pryzmat miłości. Jezus pragnie zbawienia dla nas wszystkich: ciebie, mnie, naszych przyjaciół i ludzi, których niekoniecznie darzymy sympatią.

  2. “Na to On rzekł do nich: O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały? I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił. Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu.”

    Bóg zmartwychwstał. Jest przy nas. Nie widzimy go, ale On jest blisko. Obserwuje nas, obdarza nas ogromną miłością, jedyną, doskonałą. Opiekuje się nami i wiele rzeczy daje nam do zrozumienia. Mamy Boga przy sobie na wyciągnięcie ręki. No właśnie, a ty, czy wyciągasz rękę do Boga? Czy zapraszasz Jezusa do swojego życia? Jezus to żywy Bóg, nie postać historyczna. Jest blisko, ale nie wejdzie bez twojej zgody do twojego serca. Bóg nie będzie cię do niczego zmuszał, odzyskał dla ciebie, dla mnie i wszystkich ludzi wolność. Tak to Bóg sprawił, że pomimo grzechu jesteśmy ludźmi wolnymi. Nie zniszcz ogromnego daru wolności, jaki został ci dany i jednocześnie zadany. Bądź głosicielem prawdy, nie bój się, bo nie ma czego, skoro jest w tobie i przy tobie najukochańszy Ojciec. Zobacz apostołowie poznali Jezusa przy łamaniu chleba. Każda Eucharystia jest wielkim darem, bo sprawia, że na nowo poznajesz Jezusa, sprawia, że wracasz do źródła, zakorzeniasz się w Bogu, Jego miłości, cierpliwości, ufności, radości. Nie znam człowieka, który nie chciałby być szczęśliwy. Zobacz Bóg oferuje ci szczęście na wieki.

  3. “I mówili nawzajem do siebie: Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał? W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi. Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.”

    Zobacz Jezus przyszedł do apostołów w chwili ich zwątpienia. Przyszedł, wcześniej czytamy, że wyjaśniał im pisma, uświadamiał ich, że tak właśnie musiało się stać. Słyszymy co mówili apostołowie: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi. Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.” Czy wierzysz w to, że Bóg cie nigdy nie zostawi, że Bóg jest wierny do końca i do końca jest przy tobie i nawet w chwilach twojego zwątpienia opiekuje się tobą, bierze ciebie na swoje plecy w tych najtrudniejszych chwilach. Czy dbasz o to, aby mieć Boga w sercu? Czy zależy ci na Jezusie? Bóg chce ci dać się poznać, już tu i teraz podczas życia na ziemi, już tu i teraz chce zostać twoim przyjaciele, pragnie abyś ty też został Jego przyjacielem, aby twoje serce pałało na myśl o Jezusie. W końcu i tak prędzej czy później się spotkacie, tu na szczęście nie ma innego wyjścia. Warto o tą wieczną relację zadbać już teraz. Pomyśl o tym w to wspaniałe święto zwycięstwa Jezusa, Jego zmartwychwstania i pokonania śmierci.

Na koniec tej modlitwy porozmawiaj jeszcze raz z Jezusem o tym co jest w Twoim sercu, z radością opowiedz mu co czujesz, dziękuj, przepraszaj i proś.

Na odmów modlitwę : „Ojcze nasz”

+

Related posts