Scroll to top
© 2021, Theofeel

Wycisz się, skup się na rozmowie z Jezusem. Proś Go o otwarte serce, o umiejętność słuchania tego, co On chce ci dzisiaj powiedzieć. Proś Go, aby to On był w centrum tej modlitwy, w centrum twoich myśli – żeby to na Nim skupiała się twoja uwaga.

OBRAZ: Przeczytaj tekst Jk 5,1-6 i spróbuj wyobrazić sobie opisywane „butwiejące bogactwa”, piękne przedmioty pokryte rdzą, pajęczynami, brudem. Wyobraź sobie jak z upływem czasu mogło zniszczyć się to, co było postrzegane jako piękny, budzący podziw skarb.

PROŚBA: W tej medytacji proś o doświadczenie sercem tego, że relacja z Jezusem jest czymś najcenniejszym, nie do porównania z żadnym innym „skarbem”

  1. „Bogactwo wasze zbutwiało, szaty wasze stały się żerem dla moli, złoto wasze i srebro zardzewiało”. Łatwo nam wyobrazić sobie przedmioty, które straciły swoje piękno i wartość z powodu upływu czasu. Z wielu niesamowicie bogatych rezydencji wskutek zawirowań historii w naszym kraju zostały tylko ruiny, z własnego doświadczenia znamy też dużo bardziej przyziemne przykłady obrazujące nietrwałość różnych przedmiotów.

    Bogactwo jednak nie zawsze może dotyczyć tylko rzeczy materialnych, chociaż te najłatwiej jest nam sobie wyobrazić. Równie niebezpieczne są skarby i bogactwa, które staramy się za wszelką cenę przywłaszczyć w naszym sercu – przywiązanie do konkretnego stylu życia, do swojej wygody, do ludzkiej opinii, kurczowe trzymanie się relacji, które nie przynoszą nam dobra itp. Poproś Jezusa, aby pokazywał ci, jakie „bogactwa” wiążą twoje serce, jakie „skarby” są przeszkodą w relacji z Panem. Może uda ci się zobaczyć to na konkretnym przykładzie z przeszłości, kiedy miałeś okazję przekonać się, że to do czego dążyłeś za wszelką cenę okazało się mało wartościowym bublem, a nie zachwycającym skarbem?

  2. Każde odkrycie dotyczące naszych „bogactw”, które zasłaniają nam Boga, pokazuje nam nie tylko to, co może prowadzić do grzechu (lub jest nim wprost), ale również nasze głody. Bogactwa i skarby to coś, czego pragniemy – a pragnienie rodzi się z doświadczania braku. Są takie głody, które nie dają o sobie znać burczeniem w brzuchu, ale wywierają dużo bardziej subtelny – i czasem naprawdę niszczycielski – wpływ na nasze życie. Im mniej jesteśmy tego świadomi, tym łatwiej pozwalamy im na sterowanie naszymi reakcjami.

    Co jest twoim brakiem, co jest głodem, który starasz się zaspokoić na własną rękę? Czy wierzysz, że Jezus może zaspokoić każde pragnienie twojego serca? A jeśli nie, to czy rozmawiasz z Nim o tym braku zaufania?

  3. „Oto woła zapłata robotników, żniwiarzy pól waszych, którą zatrzymaliście, a krzyk ich doszedł do uszu Pana Zastępów.”

    Święty Jakub pisze o sytuacji, w której bogactwo było pozyskiwane w sposób nieuczciwy, powodujący ludzką krzywdę. Wielu z nas w pierwszym odruchu stwierdzi, że taki zarzut go nie dotyczy. Tak naprawdę jednak zawsze jeden grzech pociąga za sobą kolejny, a dążenie do posiadania dóbr i materialnych, i niematerialnych, może się wiązać z traktowaniem innych ludzi w sposób instrumentalny. Chociaż to niełatwe, patrz razem z Jezusem na te miejsca w twoim życiu, gdzie do „pomnażania bogactw” dążyłeś za wszelką cenę, nie licząc się z innymi, usprawiedliwiając swoje działania.

Na koniec podsumuj czas tej modlitwy rozmawiając z Jezusem jak z przyjacielem, Proś Go szczególnie o to, aby oczyszczał twoje serce, aby był naprawdę twoim Panem – tym, który jest na pierwszym miejscu w życiu.

Zakończ odmawiając „Ojcze nasz”

Related posts