Scroll to top
© 2021, Theofeel

Zatrzymaj się, znajdź teraz czas tylko i wyłącznie dla Jezusa. Proś Ducha Świętego, aby to On prowadził tę modlitwę. Proś Go o otwarte serce i o szczerą chęć słuchania tego, co Bóg ma ci dzisiaj do powiedzenia.

OBRAZ: Wyobraź sobie, że przychodzisz do Jezusa z jakimś problemem, z czymś co cię przytłacza, co w twojej ocenie jest bardzo trudne. Wyobraź sobie, w jaki sposób mówisz to Jezusowi i w jaki sposób On ciebie słucha. Niech obraz Jezusa, który patrzy na Ciebie z miłością i słucha z pełną zaangażowania uwagą, towarzyszy ci w czasie całej tej modlitwy.

PROŚBA: Proś o owoc tej modlitwy – o ufne powierzanie Bogu swoich spraw, o przychodzenie do Niego w szczerości serca.

  1. “Boże, zbaw mnie, w imię swoje, swoją mocą broń mojej sprawy! Boże, słuchaj mojej modlitwy, nakłoń ucha na słowa ust moich!”

    Spróbuj wrócić do obrazu zaproponowanego na początku tej modlitwy. Spójrz na twarz Jezusa i pomyśl, o czym chciałbyś Mu opowiedzieć. Co jest twoim problemem, ciężarem, z czym sobie nie radzisz? W jakiej sprawie chciałbyś wykrzyczeć w sercu słowa: “Boże, zbaw mnie, broń mnie swoją mocą?”. Spójrz, jak do tej pory radziłeś sobie z tą kwestią – czy zapraszałeś do niej Boga? Czy prosiłeś Go o pomoc stając przed Nim ze szczerym sercem? A może boisz się przyznać do swojej słabości, może uciekasz od chwili, w której musiałbyś przyznać się do tego, że z czymś sobie nie radzisz? W modlitwie psalmisty czytamy o Bogu, który słucha, który “nakłania ucha” – czy to jest obraz, który jest tobie bliski? Wierzysz w to, że gdy mówisz, Bóg słucha? Że z słucha z uwagą i zaangażowaniem?

  2. “Oto Bóg mi dopomaga, Pan podtrzymuje me życie.”

    Wiele razy, kiedy wszystko toczy się dobrze, a problemy udaje się rozwiązywać bez większych komplikacji, wpadamy w iluzję samowystarczalności. Wydaje nam się, że wszystko co dobre osiągamy własnymi siłami, że jesteśmy prawie doskonali, może nawet lepsi od innych? W takich sytuacjach życie czasem boleśnie przypomina nam o tym, że źródło naszej siły jest nie w nas samych, ale w Bogu. I chociaż takie lekcje pokory bywają mało przyjemne, są dobre, jeśli pomagają nam w odświeżeniu pamięci – że to Pan podtrzymuje nasze życie. Proś Jezusa, aby pokazywał ci te miejsca, w których za wszelką cenę próbujesz radzić sobie sam, w których brakuje ci pokory, aby to Jego poprosić o pomoc. Taka prośba wiąże się ze zgodą na Boży, a nie swój własny plan działania. Jeśli szczerze mówimy “pomóż”, musi być w nas też zgoda na to, że to Bóg nas poprowadzi, że to On “podtrzyma nasze życie”, ale jednocześnie doda do tego słowa: “Zaufaj mi”. Być może są takie przestrzenie w twoim życiu, w których nie chcesz Mu na to pozwolić?

  3. “Będę Ci chętnie składać ofiarę, sławić Twe imię, bo ono jest dobre”

    Dzisiaj niedziela, dzień w którym przeważająca większość czytających te słowa weźmie udział w Eucharystii. To wyjątkowe spotkanie z Bogiem i ze wspólnotą pozwala nam właśnie na to – na składanie ofiary i na wysławianie dobroci Boga. Pomyśl, co chcesz dzisiaj złożyć na ołtarzu, co jest dzisiaj twoim darem, który chcesz ofiarować Bogu. Za co konkretnie chcesz Mu podziękować? Jakie wydarzenia ostatniego tygodnia sprawiają, że chcesz sławić Jego “imię, bo ono jest dobre?”

Na koniec podsumuj ten czas z Jezusem i porozmawiaj z Nim szczerze. Skup się dzisiaj szczególnie na dziękczynieniu.

Zakończ modlitwą “Ojcze nasz”.

+

Related posts