Scroll to top
© 2021, Theofeel

Powiadają Panie, że nie czuć Twojej miłości.

Któż więc co dzień rano wznosi słońce dając nowe nadzieje, a gdy nadchodzi pora, gasi światło nocą – jak troskliwa matka, która kładzie swą dziatwę do snu?

Któż letnią porą otula nagą skórę przyjemnym gorącem słońca, delikatnie muskając ją promieniami?

A kto, gdy przychodzi grudzień przykrywa świat białym puchem, tak miłym dla oka i całuje policzki mroźnymi płatkami?

Kto koi wiatrem, rozwiewając włosy?

Kto w nim szepce miłosną pieśń?

Powiadają Panie, że nie widać Twojego zainteresowania.

Któż więc zieleni co dzień trawę i czerwienią mieni owoc, tak smaczny i pożywny dla ciała?

Któż delikatnym pięknem obdarza kwiat i uwodzi wonią lilii?

Kto dba o piękno strumyka i szemraniem jego koi?

Kto potęgę skał wznosi, aby mogły służyć nam za dom?

Pytają Panie: gdzie jesteś?
A Ty odpowiadasz we wszystkim co stworzyłeś.

Odpowiadasz w wiośnie – wznosząc batutą wszystko do życia, jak dobry dyrygent. Pokazujesz, że potrafisz wskrzeszać.

Odpowiadasz w lecie, gdy ogrzewasz i wypalasz wszystko promieniami słońca. Pokazujesz ogień swojego Ducha.

Odpowiadasz w jesieni, gdy odzierasz swoje stworzenie z pozorów. Pokazujesz, że jesteśmy nadzy.

Odpowiadasz zimą, gdy usypiając świat – zamykasz życie, aby tchnąć w nie na nowo wiosną. Pokazujesz po ojcowsku przejście ludzkiego życia.

Odpowiadasz też w Kościele. Gdzie wszystko krzyczy ciszą – tu jest Bóg! Gdzie co dzień przychodzisz osobiście – aby złożyć największą Ofiarę i odbyć najintymniejsze spotkanie.

Odpowiadasz w moim bliźnim, w którym tętni Twoje życie.

I pytają wciąż, o Panie czy kto Cię widział?

Cóż więc mogłabym im więcej odpowiedzieć?

Marta Knihinicka

Related posts