Scroll to top
© 2021, Theofeel

Zasadniczo wyznaniem wiary jest credo, korzystanie z sakramentów, przynależność do jakiejś grupy parafialnej, wspólnoty, uczestnictwo we Mszy Świętej, udział w pielgrzymkach, nabożeństwach . Dodajemy jeszcze do tego lekturę Pisma Świętego, czasami dobre uczynki. Ale czy to wystarczy?

Czy ja dzisiaj idę za Jezusem? Czy gdybym spotkała Jezusa dzisiaj poszłabym za Nim? Czy kazałabym Mu czekać, jak to często robię? Gdybym Go mogła dotknąć jak umiłowany uczeń , zrobiłabym to?

Życie to nie teleturniej, w którym można odwrócić fotel i przycisnąć guzik ”chcę Ciebie w drużynie”. W życiu trzeba z tego krzesła wstać i pójść za Nim, za tym, którego wybieramy. Co to znaczy? Nie jest to łatwe bo ten wybór do takich nie należy. Świat zaprasza nas do tego żeby iść drogą samorealizacji i spełnienia. Widzimy wszystko co możemy mieć, więc stajemy się poszukiwaczami skarbów, które reklamują się same i są często w zasięgu naszych rąk. Pan Jezus nie mówi nam którędy nas będzie prowadził. Pyta tylko czy za nim pójdziemy? Teraz, dzisiaj. Nie oglądając się na nic.

Ja się często oglądam na swoje pragnienia, marzenia, na bliskich, a przecież…

Łk 9,57-62
A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz». Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć». Do innego rzekł: «Pójdź za Mną». Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca». Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże». Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu». Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».

Jezus jest w drodze i My mamy podążać za Nim, zostawiając być może nawet wzniosłe i bardzo piękne zajęcia, które wbrew pozorom odbierają nam możliwość oddania się w pełni. Z drugiej strony…

Mk 9,43-48
Jeśli zatem twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie, chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie ginie i ogień nie gaśnie.

Zatem lepiej będzie zaryzykować tym pozornie bolesnym „samookaleczeniem” i pozbyć się wszystkich spraw, które są przeszkodą w drodze za Jezusem. Najprawdopodobniej nie mamy pojęcia co nas czeka w tej tułaczce. Czekamy na znaki, na odpowiedzi. Zaproszenie czasami nie wystarczy dla nas ludzi małej wiary. Znak przecież został nam dany. Najważniejszy. Znak Krzyża- znak Zmartwychwstania. To powinien być najważniejszy skarb naszego życia, który jest naszym celem. To Jego powinniśmy poszukiwać bo wszystko inne to tylko środki do cel,a nie cele same w sobie (choćby najbardziej wzniosłe czy szlachetne).

Nie tylko grzech może być przeszkodą w drodze za Jezusem. Oglądając się za siebie na innych, możemy stracić z oczu to co najważniejsze.

Życie Ewangelią jest trudne, ale miłość nie może być łatwa. Sama bardzo często stawiam Jezusowi swoje warunki. Deklaruję swoją obecność przy Nim, ale chcę jeszcze po drodze załatwić swoje sprawy. Nie możemy stawiać Panu warunków. Miłość jest bezwarunkowa.Wyznaniem wiary powinno być nasze życie i zostawienie wszystkiego dla największej Miłości naszego życia, bez względu na stan cywilny czy status. Nie da się iść dwoma drogami jednocześnie, nie da się być czystym i brudnym jednocześnie . Sama wiara przez podziwianie Pana Jezusa, to jak zachwycanie się kwiatami przez szybę, nie czując ich zapachu.

Wiara to droga z Jezusem przez Krzyż aż do samego końca, aż do samego Zmartwychwstania. Wchodzisz w to?

Iwona Sakrajda

Related posts