Scroll to top
© 2021, Theofeel

Nie ufam Bogu. Nie ufam Mu tak jak powinnam. Bardziej ufam konsultantowi bankowemu, który zakłada mi kredyt hipoteczny na trzydzieści lat, niż Bogu. Wierzę po prostu w jego profesjonalizm i dobre zrozumienie mojej sytuacji. Nie wierzę natomiast w profesjonalizm Boga. Może jak bym Mu powierzyła odpowiedzialność za kolejne trzydzieści lat mojego życia, to by coś poszło nie tak? Może bym cierpiała? Tyle się nieszczęścia widzi na świecie. Bardziej ufam zwykłemu człowiekowi, który zaraz jednym kliknięciem zmieni mój los i moją sytuację. Chociaż nie wiem co się wydarzy w ciągu tych wielu lat, a ten człowiek zupełnie mnie nie zna i również jak każdy może popełnić błąd – wszyscy jesteśmy przecież omylni.

Dlaczego więc nie ufam Temu, który nigdy się nie myli? Temu, który mnie zna lepiej niż ja samą siebie? Wszak wszystkie włosy na mojej głowie są przez Niego policzone. Wie czego potrzebuję, co mnie wzrusza, o czym marzę i za czym tęsknię. Wie jak mnie uszczęśliwić i jak wykorzystać moje talenty. I co więcej – chce to zrobić.

Bóg jest dobry. Bóg jest miłością.

Jak mogę więc nie wierzyć w Jego profesjonalizm? Profesjonalizm Stwórcy, który odpowiada za kreację czegoś tak wspaniałego i niesamowitego jak świat, w którym żyjemy, bogaty we wszystko czego nam potrzeba. Bóg to genialny projektant, który odpowiada nie tylko za prawa fizyki, zależności występujące w kosmosie ale również za skomplikowaną strukturę naszego dna, złożoność pióra ptaka czy liści, na których gołym okiem widać skomplikowany system żyłek. Pan wiedział jakich piór będzie potrzebował ptak, żeby latać i jaką strukturę musi mieć liść aby odżywiać roślinę poprzez fotosyntezę. Z tego samego powodu możemy przypuszczać, że to najlepszy ekspert od psychologii, medycyny, antropologii, seksuologii, biologii oraz fizyki kwantowej, jaki kiedykolwiek istniał. Wybitny również w dziedzinie czasu – przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, bo czas Go przecież nie ogranicza. Jeśli to za mało żeby Mu zaufać to dodajmy, że to przecież przede wszystkim Tata. Mój Tata i twój. I nawet jeśli nasi ziemscy rodzice czasami podejmują złe decyzje bo wydaje im się, że działają dla dobra dziecka to Boga to nie dotyczy, bo On naprawdę wie, co jest dla nas dobre. I ta pewność jest stuprocentowa.

A mnie tak dziwnie łatwiej ufać ludziom – nawet tym całkiem obcym, którzy wcale nie muszą chcieć mojego dobra. Czy to nie nonsens?

Marta Knihinicka

To nie koniec. (Scrollowanie dalej tylko dla odważnych.)
P.S. Przejście poniżej zakłada użycie wolnej woli :).

Modlitwa zawierzenia Jezusowi Miłosiernemu

Jezu Najmiłosierniejszy, mój Panie i Zbawicielu.
Wobec nieba i ziemi, świadom(a) swojej nędzy,
grzeszności i niewystarczalności,
oddaję się dziś zupełnie i całkowicie, świadomie i dobrowolnie
Twemu Nieskończonemu Miłosierdziu.
Ufając Twojej Miłosiernej Miłości
wyrzekam się na zawsze i całkowicie:

  • zła i tego co do zła prowadzi
  • demonów i wszelkich ich spraw i pokus
  • świata i wszystkiego czym usiłuje mnie pociągać i zniewalać
  • siebie i wszystkiego co buduje i zaspokaja mój egoizm i pychę.

Oddaję się Tobie Jezu, Najmiłosierniejszy Zbawicielu,
jako jedynemu mojemu Bogu i Panu,
jedynej miłości, pragnieniu i celowi mojego życia.
Z całą pokorą, ufnością i uległością
wobec Twojej Najmiłosierniejszej Woli
oddaję Ci siebie:

  • moje ciało, duszę i ducha
  • całą moją istotę
  • życie w czasie i w wieczności
  • przeszłość, teraźniejszość i przyszłość
  • rozum, uczucia i pragnienia
  • wszelkie zmysły, władze i prawa
  • wolę i wolność moją
  • wszystko czym jestem, co posiadam i co mnie stanowi.

Nie zostawiam sobie nic, wszystko oddaję Twojej Świętej Woli
przez ręce Niepokalanej Matki Miłosierdzia.
Rozporządzaj mną jak chcesz, według Twojego Miłosierdzia.
Broń mnie i posługuj się mną
jako swoją wyłączną i całkowitą własnością.
Jezu, ufam Tobie!
Amen.

Related posts