Scroll to top
© 2021, Theofeel

Jak by tu zmienić świat? Tak chciałoby się powiedzieć widząc nieszczęścia, z którymi borykają się ludzie na co dzień. Co można dla nich zrobić? Jak uporać się z taką ilością problemów? Czy laserowy wzrok supermana lub jego nadludzka siła mogłaby tutaj pomóc? Albo taki batmobil na przykład i zwinność kobiety – kot? Czy to wystarczy aby uratować cierpiących, ocalić ich życie, uzdrowić i sprawić, że szczęście się do nich uśmiechnie? Chciałoby się uszczęśliwić ludzkość w jakiś spektakularny sposób. Raz i już. Wcielić się w jakiegoś superbohatera, użyć supermocy i pokonać zło. Czy tak to działa?

Czasami istotnie udaje się coś zmienić. I istotnie wtedy wydaje się, że zadziałała jakaś niesamowita siła. Czasami pewna prośba pojawi sie w myślach, czasami ją wypowiemy, czasami po prostu serce za czymś woła. I później następuje odpowiedź. Nierzadko nie dokładnie taka jak się spodziewaliśmy, zazwyczaj lepsza i bardziej efektywna. Jak to wyjaśnić? Niektórzy mówią, że wszechświat nam sprzyja.

Ależ zaraz, zaraz czy mamy na myśli ten sam okrutny wszechświat, w którym królują brutalne prawa fizyki? Świat pełen próżni, bezwzględnego chłodu, asteroid, czarnych dziur, supernowych, pulsarow i innych zjawisk, które mogłyby nie tylko zabić nas samych ale wyeliminować całą ludzkość w ułamku sekundy? Dlaczego taki twór miałby nam sprzyjać?

A “afirmowanie” pozytywnych zdarzeń? Dlaczego w całym kosmosie umierające gwiazdy nie są w stanie “afirmować” dla siebie innego losu, dlaczego zwierzęta nie są w stanie tego robić? Czy jest jakiś jednoznaczny powód, dla którego poprzez to rzekome prawo odnoszące się jedynie do ludzi wszechświat miałby być dla nas łaskawszy, gdy dla całego istnienia jest tak bezwzględny? Czy to nie znaczy, że kosmos musiałby być świadomy? A wszechświat, no właśnie….kochać? Czy jeżeli ten ogromny twór, pełen supernowych, asteroid i pulsarów, w którym jesteśmy jedynie pyłem, jest w stanie podporządkować swoje prawa w taki sposób aby dać nam pomyślność to czy nie znaczy to, że zajmujemy tutaj jakieś szczególne miejsce? Skąd takie uprzywilejowanie dla istot tak kruchych wobec całej jego potęgi? I skąd taka uleglość wobec naszych prośb? Przecież fizycznie nie składamy się z innych pierwiastków niż cała reszta wszechświata.

A jednak. Pojawia się pomyślność, prośby zostają spełniane, modlitwy wysłuchane. Może nie potrzeba nam laserowego wzroku aby zmienić świat. Ani zwinności kobiety – kot. Może aby zostać dziś superbohaterem, potrzebujesz tylko kilku gestów i słów- w imię Ojca i Syna i Ducha Świetego.

Marta Knihinicka

Related posts

Post a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *