Scroll to top
© 2021, Theofeel

Kto nie lubi wakacji? Jedynie pracoholicy mają problem z nadmiarem czasu wolnego. Ferie, urlopy wykorzystujemy na wypoczynek od ciągłej pracy. Niekiedy te dni poświęcamy na zaległe obowiązki domowe. Jednak lato wyjątkowo kusi, aby przeżyć przygodę lub zwyczajnie odpocząć. I właśnie regenerując siły, czasem odpoczywamy od Pana Boga. Zatem, czy jest On nieodpowiedni podczas radosnego czasu odprężenia? I skąd bierze się zmęczenie Bogiem?

„PRZYJDŹCIE DO MNIE WSZYSCY, KTÓRZY UTRUDZENI JESTEŚCIE, A JA WAS POKRZEPIĘ. WEŹCIE MOJE JARZMO NA SIEBIE I UCZCIE SIĘ ODE MNIE, BO JESTEM CICHY I POKORNY SERCEM, A ZNAJDZIECIE UKOJENIE DLA DUSZ WASZYCH. ALBOWIEM JARZMO MOJE JEST SŁODKIE, A BRZEMIĘ MOJE LEKKIE.” (Mt 11, 28-30)

Naukę, którą zapamiętał uczeń, święty Mateusz, warto wspomnieć. Znajdujemy słowa o jarzmie i brzemieniu. Więc trzeba powiedzieć, że istnieje pewien ciężar. Atoli, Jezus tłumaczy, że niepotrzebnie boimy się tych trudności. I można rzec, że jarzmo to nie taki straszny diabeł, jak go malują. Choć, należy przyznać, istnieje pewien problem. Niewykluczone, że patrzymy na własną religijność jakbyśmy regulowali powinności w wyzyskującej korporacji. Możemy spoglądać na pobożność jak na układ – za dobre uczynki, windą do nieba albo bodaj lepsze miejsce w czyśćcu. I wtedy zrozumiałe staje się zmęczenie. Bo kiepsko jest żyć pewnym sensem, jeśli nie odnajdujemy się w Nim. Co innego, gdy żyjemy tym, co nam gra w duszy. Wiele zależy od nas. Zatem wydaje się, że Bóg jest dobry w każdym czasie. Warunek taki, że człowiek znajdzie Jemu odpowiednie miejsce w sercu.

Możemy mieć problem, jeśli pobożność jawi się nam jako konwenans. Bo nasze poszukiwanie sensu wypływa z człowieczeństwa, nie zaś, jak się wydaje, z ustaleń naszych przodków. Jednak wiara nie polega na snuciu własnych domysłów. Opiera się na uchwyceniu sensu. Praca duszpasterska w pewnym stopniu sprowadza się do uświadomienia ludzi o rzeczywistości, którą pokazuje Bóg, właśnie tak, aby uchwycili sens. Zatem nasza podstawowa troska tkwi w zrozumieniu Bożego przekazu. Bo to właśnie świadomość tego, że jesteśmy kochani pozwala nam znosić trudności. I wtedy mówimy, że brzemię jest słodkie. Łatwiej sięgać po sukces gdy wiemy, że niezależnie od niego jesteśmy wyjątkowi. Porzucamy wtedy podstawowe lęki, jak strach przed porażką i jej konsekwencjami. Dodatkowo, lekko przychodzi nam uwierzyć w swoje umiejętności, jeśli mamy wsparcie wyjątkowej Osoby, która właśnie w nas wierzy. Bo spotkanie z kochającym Bogiem otwiera świadomość. Chrystusowa nauka staje się mądrością i dobrą radą. Życie Jezusa nabiera pewnego sensu w naszym spojrzeniu. Przeobraża się w drogowskaz podczas ziemskiej wędrówki. I cały ten proces, zwany nawróceniem, bazuje na tete-a-tete (twarzą w twarz) ze Stworzycielem i ustawicznej relacji z Nim. Przecież, zaufanie rodzi się z szacunku do drugiej osoby i uczucia bezpieczeństwa towarzyszącego zapoczątkowanej więzi. Człowiek nie może dać takiego spotkania, choć potrafi udzielić pewnej namiastki. Zatem, najlepszy sposób na ewangelizację tkwi w podarowaniu tego Spotkania drugiemu człowiekowi.

Mam nadzieję, że w tym świetle, zrozumialsze stają się słowa Nauczyciela. Jarzmem nie staje się naśladowanie Jezusa, który porwał nas za sobą, lecz szept nieprzyjaciela mówiący: świat jest inny, niemożliwe tak żyć. Toteż wsłuchajmy się w głos Boży, czytając Biblię i zdając się na pasterzy.

Ergo, w czasie wakacji, letnich ferii i urlopów nie odpoczywajmy od naszej pobożności. Jasne, pewne nagromadzenie treści trzeba spokojnie przemyśleć. Jednak zawsze Pan Bóg zasługuje na naszą uwagę. Co więcej, okres wypoczynkowy może służyć wierze. Nie uczyni wiele trudności, znalezienie ciekawych rekolekcji czy pielgrzymki. Potrafimy znaleźć kilka dni, tak żeby spędzić choć krótkie wakacje z Bogiem. Z drugiej strony, wystarczy poświęcić więcej czasu na modlitwę, bodaj podczas górskiej wyprawy. Lecz jest coś więcej, o czym wzmiankowałem. Bowiem, te wskazówki realizujemy, gdy nawiążemy więź, przez umiłowanie Boga i przywiązanie do Niego. Toteż najistotniejsze, aby spotkać się z Nim. Mało kto bezgranicznie pokłada ufność w nieznajomych. Zatem, gdy poznamy Ojca i Jego dobroć, spędzimy z Nim nie tylko wakacje, lecz całe życie.

Jakub F. Węgrzynowski

Related posts

Post a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *