(nie) bajka

 

Gdybym mogła opowiedzieć Wam bajkę, brzmiałaby ona pewnie tak:

Wcale nie tak dawno temu przyszła na świat Zwyczajna Dziewczynka. Światu wydawało się, że pojawiła się na nim z woli rodziców, dziewczynce – że z przypadku, tak naprawdę jednak, pojawiła się na świecie z ogromnej Miłości. Dziewczynka była zwyczajna, ale też inteligentna i spostrzegawcza. Gdy mijały kolejne lata, dostrzegała coraz więcej praw rządzących światem. Gdy zauważyła, że dla świat słucha jej bardziej, gdy patrzy na niego z góry, nie zastanawiała się długo i zaopatrzyła się w buty na bardzo wysokich obcasach. Od chwili, gdy dostrzegła, że dla świata liczą się ci, którzy są ważni, nie rozstawała się z przepięknym kapeluszem o ogromnym rondzie, w którym wyglądała jak gwiazda filmowa. Gdy kolejne doświadczenie życiowe pokazało jej, że warto pokazywać się z jak najlepszej strony, sporządziła sobie anielskie skrzydła, które przypięte do pleców, sprawiały że wyglądała uprzejmie i miło.

Mijały lata, a dziewczynka w niczym nie przypominała osoby, którą była zanim zaczęła wierzyć w to, że świat mówi jej prawdę. Pewnego dnia jednak, Miłość postanowiła ją dogonić i obudziła w jej sercu tęsknotę za prawdziwym szczęściem. Prowadziły jednak do niego bardzo ciasne drzwi, tak malutkie, że każda próba przejścia kończyła się niepowodzeniem. Jeśli udawało się przecisnąć przez nie gustowny kapelusz, zawadzały skrzydła. Gdy udawało się ze skrzydłami, zawadzały buty na wysokim obcasie. W pewnym momencie stało się jasne, że drzwi są zbyt małe, a przeszkoda jest niemożliwa do pokonania…

Gdybym mogła opowiedzieć Wam bajkę, brzmiałaby ona właśnie tak. Gdybym mogła ją opowiadać dalej, byłabym pewnie na tyle zaangażowana, że w tej decydującej chwili krzyknęłabym:

Hej, Zwyczajna Dziewczynko! Zostaw to wszystko. Zrzuć z siebie to wszystko, co nie jest tak naprawdę twoje. Zostaw to, co świat włożył ci na ramiona, wmawiając że to konieczne do osiągnięcia sukcesu. Przestań tak kurczowo trzymać się myśli o tym, co pomyślą inni. Co powiedzą ci lepsi, ważniejsi, którym dajesz prawo do decydowania o sobie.

Hej, Zwyczajna Dziewczynko! Te drzwi wcale nie są ciasne. Są idealne, w sam raz dla ciebie. Dla prawdziwej ciebie, takiej jaką jesteś od zawsze. Takiej jaką jesteś – stworzoną z Miłości.

Hej, Zwyczajna Dziewczynko. Wiesz, że w twojej zwyczajności nie ma nic, czego musisz się wstydzić? Bo jesteś zwyczajnie piękna. I zwyczajnie kochana. I najzwyczajniej na świecie – zasługujesz na szczęście. A ono naprawdę nie jest trudne do znalezienia. Jest tam, gdzie prawdziwa Miłość, która czeka na prawdziwą ciebie.

On rzekł do nich: Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. (Ł 13,24)

Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. (Mt 18,3)

Majka Moller