Pracuj na chwałę Boga

Katolik żyjący w świecie coraz bardziej przyjmującym pogański punkt widzenia, nie ma łatwo. Zachowanie naszych bliźnich wiernych często nie spełnia naszych oczekiwań, ale co powiedzieć o całej reszcie, będącej poza Kościołem, która zachowuje się wobec nas tak bardzo różnie? Jak zareagować w sytuacjach, kiedy członkowie tego samego Kościoła kontestują jego naukę i wcale nie zachowują się jak dzieci światłości? Tacy ludzie to często nasi współpracownicy, studenci tej samej uczelni, a nawet krewni. Jak pośród tylu podziałów tworzyć wspólną rzeczywistość?

Święty Paweł daje nam do tego wskazówki w swoich dwóch listach do Koryntian. Korynt był w tamtym czasie miastem zamożnym, pełnym rozpusty i wielu kontrastów. Młoda wspólnota Kościoła stykała się z jednej strony z wpływami filozofii greckiej, a z drugiej z umiłowaniem dla świata i jego rozrywek. Wbrew pozorom nie było to wcale łatwiejsze środowisko do pielęgnowania wiary w Chrystusa, niż dziś.

Zmagania z czystością? Podajmy sobie ręce z Koryntianami.

Podziały w Kościele? W Koryncie również były obecne.

Brak zrozumienia wiary w Chrystusa przez ludzi innej wiary? W tym mieście portowym, blisko dwa tysiące lat temu, nie było inaczej.

Co radzi na to wszystko święty Paweł? Apostoł uświadamia przede wszystkim, że bez Ducha Świętego nikt nie może powiedzieć, że Chrystus jest Panem. Ci więc, którzy są wciąż na Jego działanie zamknięci, są na zupełnie innym poziomie rozumienia i postrzegania świata, niż jak Paweł mówi – ludzie duchowi. Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że jeśli dana osoba nie otworzy serca na Ducha Świętego, to nie zrozumie naszej wiary.

Założyciel korynckiej wspólnoty wytyka również niedojrzałość tym, którzy wprowadzają podziały i przypomina, że wszyscy należymy do Chrystusa, a Kościół, który On stworzył, jest tylko jeden. Paweł przypomina również, że wszystko co otrzymaliśmy jest darem darmowym od Boga i nie należy się przez to wywyższać. W listach można znaleźć pouczenie odnoszące się do wolności, które mówi, że wprawdzie wolno wszystko, ale nie wszystko przynosi korzyść. Paweł wyraźnie przekazuje również prawdę o tym, że nasze ciała są świątynią Ducha Świętego.

Jak jednak odnieść się do bliźnich, którzy żyjąc po swojemu i wbrew przykazaniom, nadal są częścią Kościoła, ale jawnie z niego szydzą?

Apostoł mówi o napominaniu z miłością takich osób, oraz o wartości przebaczenia i okazywania miłości grzesznikowi.

Jak więc pracować na chwałę Boga w praktyce? Spróbujmy przemyśleć to, co mówi święty Paweł i odnieść to do swojej codzienności. Nie bądźmy bierni i jeśli mamy wśród współpracujących „wierzących niepraktykujących”, starajmy się pokazać im, jaką wartością jest dla nas Kościół i relacja z Jezusem. Nie bójmy się zabierać głosu również jeżeli chodzi o uniwersalne wartości, jeżeli tworzymy wspólną rzeczywistość z ludźmi niewierzącymi. Wszyscy chcemy pracować i uczyć się w spokojnym środowisku, które nie będzie stwarzać toksycznej atmosfery dla nikogo – jeśli ktoś nie rozumie twojej wiary i ją wyśmiewa, nie bój się zwrócić mu uwagi, ale zrób to z miłością. Pamiętaj, że nikt bez Ducha Świętego nie jest w stanie powiedzieć, że Chrystus jest Panem, jeśli ktoś jest zamknięty na Boga w tej chwili, to debaty nie mają sensu. Zawsze można się za taką osobę modlić – do czego również wzywa nas Pan Jezus. Nie bój się także mówić o swoich odczuciach w związku z wyśmiewaniem, komunikat zaczynający się od „ja czuję się wtedy” potrafi uczynić wielką zmianę.

Marta Knihinicka