Wprowadź Boży ład

Parę lat temu w moim życiu panował duży chaos. Nie do końca wiedziałam, jak sobie wszystko poukładać i co jest w zasadzie najważniejsze. Nie wystarczyła mi, mądra skądinąd i prawdziwa sentencja, że jeżeli Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko inne jest na właściwym. Nie były to dla mnie konkretne i jasne wytyczne. Bardzo pomocna okazała się wtedy pewna homilia ojca Mokrzyckiego który mówił o tym, jak  ma wyglądać życie chrześcijanina.

Oto, co jest najistotniejsze:

  1. Łaska uświęcająca

Ma być priorytetem dla każdego wierzącego. Za wszelką cenę musimy dbać o to, aby być w łasce uświęcającej. W praktyce oznacza to, iż działamy tak, aby nigdy nie być w stanie grzechu ciężkiego. Jeżeli upadamy, natychmiast przystępujemy do spowiedzi. Walczymy o to, aby być w codziennym życiu jak najbliżej świętości poprzez modlitwę, sakramenty i niedzielną Mszę Świętą.

  1. Obowiązki stanu

Na drugim miejscu angażujemy się w zadania związane z naszym stanem. Jeśli mamy rodzinę, nasze obowiązki wobec niej są ważniejsze niż wyjście z przyjaciółmi, czy bycie liderem we wspólnocie religijnej. Jeżeli efektem nawet najszlachetniejszego działania jest to, że w grafiku nie mieści się czas dla żony, męża czy dzieci, powinna się nam zapalić czerwona lampka. Nie oznacza to, że nigdy nie wolno nam mieć chwili, aby zadbać o siebie, jednak traktujemy priorytetowo zadania związane z utrzymaniem miłości małżeńskiej, rodzinnej i wychowaniem swoich dzieci. Nie zostawiamy umęczonego małżonka po raz kolejny samego z potomstwem, bo my musimy realizować się zawodowo, duchowo, czy społecznie. W naszym kalendarzu zawsze najpierw wpisujemy rzeczy i wydarzenia związane z naszą rodziną. Dla osoby zakonnej i dla kapłana obowiązki stanu są nałożone na niego poprzez bycie w danym stanie, są też związane z jego wspólnotą.  Single mają za zadanie dbać o relacje z domownikami i rodziną. Być blisko tych, koło których postawił ich Pan Bóg, ucząc się tych ludzi kochać i akceptować. Nie oznacza to jednak, że cały czas powinni poświęcać im, nie rozeznając swojego powołania i nie usamodzielniając się. Ich celem jest odnalezienie swojej drogi i swojego miejsca.

  1. Obowiązki zawodowe

Wykonywanie pracy rzetelnie i uczciwie odgrywa niebagatelną rolę w naszym życiu. Jeżeli wciąż zostajemy w biurze po godzinach i brakuje nam miejsca dla rodziny i Pana Boga, nie ma wyjścia - jak najszybciej powinniśmy unormować tę sytuację. Jeżeli jesteśmy stanu wolnego i cały nasz czas pochłania praca, zadajmy sobie pytanie, czy to przybliża nas do celu, który mamy w głowie? Czy pragniemy, aby nasze życie wyglądało tak samo za pięć, dziesięć lat? Jeśli chcemy czegoś nowego, musimy znaleźć na to przestrzeń i czas. Inaczej nic się nie zmieni.

  1. Rozrywka, pasja, hobby, działalność charytatywna

Jesteśmy w łasce uświęcającej, spędzamy czas z rodziną, wypełniamy dobrze swoje obowiązki zawodowe i mamy jeszcze wolny czas? Wspaniale! Możemy zająć się innymi istotnymi rzeczami: wspólnotą, kursem, o którym marzyliśmy lub wolontariatem. Jesteśmy ludźmi. Czasem potrzebujemy zmiany, wyjścia na miasto albo zwyczajnego wygadania się. Nie ma w tym absolutnie nic złego, przeciwnie. Jeśli znajdujemy na to czas i nie cierpi na tym nasza rodzina, zakon czy praca, nie czujmy się winni, że się tym zajmujemy.

Życie stawia przed nami różne obowiązki i wyzwania, w zależności od naszej sytuacji. Jedne są istotne, inne drugorzędne. Niektóre należą do łatwych i dają radość, jeszcze inne z kolei są żmudne i przykre. Czasem (najczęściej) nie można mieć wszystkiego i jesteśmy zmuszeni wybierać. Niektórych ludzi, pewne sprawy i zadania należy traktować priorytetowo. Bywa, że z bólem serca, w danym momencie musimy z czegoś zrezygnować, ratując coś ważniejszego. Bóg każdego dnia wzywa nas do wybierania tego, co zbliża nas do zbawienia. Nawet jeżeli te najważniejsze zadania wydają nam się mało przyjemne, trudne i w danym momencie nie mamy na nie ochoty, powinniśmy wiernie je wypełniać. W ten sposób walczymy ze swoim egoizmem, nasi bliscy na tym korzystają, a my rozwijamy się i stajemy się dojrzalszymi ludźmi i chrześcijanami.

Magdalena Godlewska
autorka bloga smutnykatolik.wordpress.com
www.facebook.com/smutnykatolik