Wierzący single łączcie się!

Od wielu lat w Kościele mówi się o problemie samotności. O tym, że coraz mniej ludzi decyduje się na małżeństwo. Przybywa za to singli. I to najczęściej nie są single z wyboru.

Etap samotności w życiu jest bardzo ważny. Jest to czas rozeznawania powołania, pogłębiania osobistej relacji z Bogiem i z samym sobą. W jakimś sensie jest to poszukiwanie i odnajdywanie swojej tożsamości w Bogu. To mocna, esencjonalna formacja w zmaganiu z poczuciem samotności i pragnieniem ofiarowania samego siebie w darze. Co jednak, jeśli ten etap pustyni się kończy, owocuje rozeznaniem powołania do małżeństwa, a my wciąż pozostajemy w pojedynkę?

Modlitwa do świętego Józefa, Msze św. odprawiane w intencji odnalezienia dobrego męża/żony, katolickie portale randkowe, speed dating, społeczności chrześcijańskie czy tematyczne imprezy, sprzyjające poznawaniu się w gronie singlowym - to wszystko dla tych, którzy nie boją się przyznać, że poszukują miłości i dla niej chcą żyć. Takiej miłości, która pochodzi od Boga i z Niego czerpie. To nie łatwe w świecie, który lansuje modę na samowystarczalność i siłę. Tutaj trzeba się odsłonić. Przestać zbywać temat uśmiechem i podejść do niego poważnie. A co jeśli mija już dłuższy czas i ten jedyny nadal się nie pojawia?

Droga kobieto!

Uwierz w to, że jesteś piękna i warta zainteresowania! Nie bój się okazywania swojej inteligencji, wdzięku, codziennych i niecodziennych  zainteresowań. Nie bój się oczekiwać od mężczyzny inicjatywy i poczucia bezpieczeństwa. Jednak ważną sprawą jest również to, aby nie szukać ideału, nie porównywać kandydatów bez końca oraz nie oceniać panów powierzchownie. Trzeba pamiętać, że człowiek, którego stawia Bóg na naszej drodze ma swoją historię, własną relację z Ojcem Niebieskim, którą przeżywa na swój wyjątkowy sposób i tak jak my – jest grzesznikiem oraz popełnia błędy.

Drogi mężczyzno!

Przede wszystkim – nie wahaj się. Pan Bóg dał Ci w raju odwagę i męstwo, aby pojąć Ewę za żonę i ją ochraniać. Nigdy Ci tego nie odebrał, nawet, jeśli kiedyś zawiodłeś. Inicjatywa należy do Ciebie. Uwierz, że te wszystkie kobiety czekają na to, aż uczynisz pierwszy krok. Zaproponujesz kawę, kino, czy wspólny taniec. To naprawdę proste. Kiedy tylko zerkasz na kobietę, ona czuje się niepewnie. Każda z nas potrzebuje zainteresowania i zdecydowania.

Dziś, mając już etap tych wszystkich działań za sobą, często wspominam mężczyźnie, którego pokochałam, swoje singlowe perypetie. I kiedy opowiadam o katolickiej imprezie zorganizowanej w celu poznania przyszłego małżonka, na której przez dwie godziny nie zostałam poproszona do tańca przez absolutnie żadnego mężczyznę, to nie może w to uwierzyć. I nie byłam w tej sytuacji jedyna. Szereg panów podpierających ściany albo dyskutujących między sobą przy stolikach, powodował poczucie odrzucenia i upokorzenia w kobietach, które spędziły sporo czasu przed lustrem, aby kogoś poznać i obdarzyć go swoim pięknem. Znam więcej takich historii. Mam w gronie przyjaciół wspaniałe kobiety, jeżdżące na misje, służące ubogim i niepełnosprawnym, a do tego przepiękne, inteligentne i silne. Takie, które oddały życie Bogu. Takie, które rozeznały powołanie do małżeństwa. Takie, które są gotowe w podobnie heroiczny i mądry sposób, co w zaangażowaniu na rzecz ubogich, służyć swojemu przyszłemu mężowi i rodzinie. Takie, które potrzebują silnego, męskiego ramienia, dodatkowo wspartego na Bogu, aby móc tworzyć codzienność na Jego chwałę. Jednak każda z nich wciąż czeka.

Wiele mówimy o apostolstwie świeckich, wiele mówimy o Ewangelii rodziny, jednak ktoś to musi zacząć. I zadanie to nie należy do Ewy. Drodzy panowie, uwierzcie w swoją siłę. W to, że potraficie podejmować dobre decyzje. W to, że potraficie zdobyć wspaniałą kobietę i w to, że Bóg Wam w tym błogosławi. Odbyłam całe mnóstwo rozmów na ten temat z kobietami i absolutnie każda, jaką znam, chętnie się pod tym apelem podpisze. Kobieta, aby dać się zdobyć, najpierw musi być zdobywana. Odwagi, bo razem z Bogiem możecie dokonywać rzeczy wielkich, jako kawalerowie, mężowie i ojcowie. I Bóg, jeśli tylko jest to zgodne z Jego wolą, Was w tym poprowadzi.

Marta Knihinicka