Zakochanie

Od dawna wiadomo, że zakochana kobieta z dnia na dzień pięknieje. Jej Oblubieniec odkrywa w niej piękno i dobro, którym ona później cała emanuje. Jest uśmiechnięta i rozpromieniona, chce w zamian kochać cały świat, oddając cząstkę piękna, jaką sama w sobie odkrywa. Chce aby ta miłość wydawała owoce, aby mogła ofiarować je jako dary. Taka jest zakochana kobieta. Miłość wynosi jej piękno na wyższy poziom.

Jaki jest mój sekret piękna? Nie, zapewniam, że to nie makijaż. Nie są to też wytworne ubrania, które lubię, od czasu do czasu, na siebie założyć. Sekret piękna to zakochać się w Jezusie. W mężczyźnie, którego Boska miłość jest nieskończona. W mężczyźnie, który patrzy na grzesznicę, jak na najmilszą swemu sercu istotę. W mężczyźnie, który na rany serca i duszy, składa pocałunki miłości. W mężczyźnie, który oddał życie z miłości do Ciebie. A mimo to żyje nadal i kocha nadal, nieskończenie. Gdy kobieta przegląda się w oczach takiego mężczyzny - rozkwita jak kwiat.

Każda z nas marzy o miłości, która nigdy się nie kończy. Wiernej i tak trwałej, że przekracza śmierć. Marzymy również o tym - a jakże - żeby ukochany czytał w naszych sercach i myślach oraz aby znał nas od podszewki. Ta kwestia pasuje tylko do jednej relacji - właśnie z Chrystusem, ponieważ tylko Bóg może wiedzieć, co ukrywamy w głębinach swojej duszy. On sam powiedział, że włosy na naszej głowie są policzone. Zna nas lepiej niż my same siebie. Mężczyzn, jakich nam dał tu na Ziemi, nie obdarował zdolnością telepatii, dlatego w relacji z nimi bardzo potrzebna jest dobra komunikacja i otwartość w mówieniu o swoich odczuciach. Łaknienie pełnego zrozumienia przez drugą osobę, które drzemie w nas tak głęboko, dotyczy Chrystusa - Oblubieńca. To On jest tym, którego pragniemy tak bardzo.

Jaka jest więc moja recepta na piękno? Czy odpowiem abyś zrobiła makijaż i ubrała się zgodnie z dresscodem? Niekoniecznie. Możesz iść do ludzi ubrana w dresy i bez makijażu, ale kochając Jezusa. Piękno, jakie promieniuje z zakochanej w Nim kobiety, jest tak nieuchwytne, że nie mieści się w żaden kanon.

Marta Knihinicka