Made in Heaven

Na moje osiedle wprowadziły się kazarki egipskie. Jedna z nich jest stałym gościem nad stawem od ponad roku. Obecnie są już dwie. To wyjątkowy, bo niespotykany u nas w Polsce, ptak wodny. Spacerowicze, lokalne media, wszyscy się nimi zachwycają. Z uśmiechem się o nich opowiada. Zresztą ja sama bardzo je polubiłam i z wielką radością je odwiedzam. Każdy z nas zna też nasze kaczki krzyżówki, które zamieszkują większość akwenów polskich. Obserwując oba gatunki, które pojawiły się obok mojego domu, zdecydowanie większą popularność zyskują kazarki. Lubimy wyjątkowość, coś, co się wyróżnia i budzi zachwyt, zainteresowanie. Co więcej, te skrzydlate zwierzaki zachowują się tak, jakby o tym wiedziały. Spacerują brzegiem stawu dumnym krokiem, nic sobie nie robiąc z tego, że nie pasują do rodziny zwykłych krzyżówek, co oczywiście jest jeszcze bardziej fascynujące.

Dzisiejszy świat też stawia na wyjątkowość. Trzeba być zauważonym i niebanalnym. Mamy szereg wzorców wyjątkowości. Awangardowy strój, fryzura, styl. Często dopasowujemy się, albo chociaż staramy się to zrobić. Przychodzi mi na myśl zasłyszana w mediach historia o kobiecie, która pofarbowała gołębie, w celach zarobkowych, kreując zwykłe ptaki na egzotyczne. Podobnie jest z nami. Tyle, że każdy z nas jest takim egzotycznym ptakiem, ale wolimy „pofarbować” od czasu do czasu swoje emocje, uczucia, priorytety, kamuflując prawdziwych siebie i zamiast egzotyczni, stajemy się zwyczajni, szarzy, podobni. Wiemy o tym, że każdy człowiek, mimo szeregu podobieństw, różni się od innych. Mamy zupełnie inne historie i inne charaktery. Przeżywamy inne sytuacje, relacje. Mamy swoje własne przemyślenia i swoje własne, intymne relacje z Bogiem (mam nadzieję, że każdy je ma). To są różnice między nami, które budzą zachwyt Boga. Dlaczego często nie nasz?

Ludzie, którzy wchodzą do nowego środowiska, zazwyczaj starają się odnaleźć podobieństwa. Te oczywiście zbliżają i ułatwiają porozumienie. Trochę „ farbują” siebie i bliżej im wtedy do kameleonów niż ludzi.

Spotkałam jakiś czas temu grupę osób wierzących, deklarujących swoja wiarę i przynależność do Kościoła. Jestem osobą, która lubi poznawać ludzi i tym samym dzielić się swoimi poglądami, ale tym razem, pierwszy raz od dawna, obserwowałam. Wszyscy mówili podobnym językiem, uśmiechali się do siebie, przytakiwali sobie nawzajem. Nikt się specjalnie nie wyróżniał, poza wyglądem fizycznym. Gdybym miała znaleźć wyjątkowość każdej z tych osób, sprawiłoby mi to niemałą trudność. Chociaż czasem tego nie dostrzegamy, to każdy ma swoją markę „ Made in Heaven ” i każdy jest posiadaczem cech z prestiżowej, luksusowej, bo Bożej kolekcji.

Miłość. To nasza egzotyczna uroda. Każdy z nas, posiadając odrębną historię życia, ma inną wewnętrzną wrażliwość. Każdy może inaczej kochać. Jesteśmy wyjątkowi, nie ulega to żadnej wątpliwości. Gdybyśmy naprawdę o tym pamiętali, bylibyśmy z tego dumni. To też powód zachwytu Boga.

Mimo szeregu wad i niedoskonałości, jesteśmy dziełem Boga, a On nas stworzył na swoje podobieństwo. Zachwyca się nami każdego dnia. Nie musimy pasować do społeczności, zgromadzeń, a nawet rodzin. Nie musimy „farbować się” na dowód swojej wyjątkowości, bo tacy właśnie jesteśmy. Każdy z nas ma swoją niepowtarzalną wartość nadaną od Boga. Jeśli czujesz, że „ coś nie gra”, że różnisz się od innych, że czasem może czujesz się niezrozumiany, to wspaniale. Jesteś unikatem, skarbem Boga, kimś, kim możesz być tylko Ty. Tylko Ty możesz robić te wszystkie rzeczy, do których powołał Cię Bóg w swojej wyjątkowości.

Lepiej nie zmieniać się na podobieństwo przemijającego świata. Nie dążyć do tej światowej wyjątkowości. Może to złe porównanie, ale żadna kobieta nie lubi, kiedy na przyjęciu pojawią się inne kobiety w takich samych kreacjach. Lepiej pokazać się w unikatowym stroju. Dlaczego w świecie dążymy do bycia jak reszta? Wszyscy gonią za posiadaniem, to i ja… Większość gdzieś biegnie, to i ja…” Jak to, jeszcze nie masz…? Jeszcze nie byłeś…?” Nie musisz, bo jesteś jak wyjątkowy, egzotyczny ptak i masz skrzydła w kolorze nieba.

Nie skupiaj się na podobieństwach, tylko na różnicach. Inny, może oznaczać Święty…

Iwona Sakrajda