Limit poznania

 

Tak się w życiu dziwnie składa, że człowiek nie zna całej prawdy o Wszechświecie i akceptuje ten fakt z łatwością, jednak jeśli chodzi o prawdę o Bogu – zachłannie żąda całego poznania, nie zważając na ograniczoność ludzkiego rozumu. Bóg natomiast tak to urządził, że pewne prawdy są niedostępne nawet dla największych światowych umysłów, a pewne są znane nawet prostaczkom. Czy więc nie darzymy zbyt wielkim zaufaniem czysto rozumowego poznania świata?  

Człowiek jest bytem skończonym, ma dwie ręce, dwie nogi, nie może być w dwóch miejscach jednocześnie. Ciało ludzkie ma ograniczone siły, które w dodatku podlegają procesom starzenia. Możliwości intelektualne także nie pozwalają nam zrozumieć wszystkiego i to nie tylko tego co widzialne ale także tego co niewidzialne. Jak zauważa ksiądz Józef Tischner, ludzie często czynią zło ponieważ podlegają pewnej iluzji, nie rozpoznają obiektywnie tego co jest złe. Przykładem jest tutaj Pan Jezus, który mówi: „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą co czynią”(Łk 23,34). I faktycznie ludzie wykonujący wyrok na Bogu Jednorodzonym byli przekonani o słuszności swoich czynów. Tkwili w iluzji dobra i sprawiedliwości.

Byli w pełni sił witalnych i intelektualnych. Jak widać można Boga ukrzyżować, zabić, stłamsić i wyprzeć przy udziale dobrze funkcjonującego intelektu. Intelektu, który jest narzędziem bardzo nam potrzebnym przy budowaniu naszej cywilizacji i rozumieniu rzeczywistości, a jednocześnie jest instrumentem, który potrafi tak bardzo nas oszukać. Z drugiej strony nasz Pan tak to wymyślił, że zbawienie to indywidualna sprawa każdego człowieka wobec Boga. Nie może więc nigdy powstać jeden bezbłędny dowód, który powszechnie przekonałby wszystkich o Jego istnieniu ponieważ wtedy nikt nie mógłby zadecydować przy udziale wolnej woli – tak wchodzę w to. Tak Panie, zapraszam Cię do mojego życia. Gdyby istniał taki dowód wszyscy byliby do tego niejako zobligowani co wyklucza wolną wolę. Zbawienie więc nie może zależeć od naszego rozumu. Intelekt jest bardzo pomocny w poznawaniu Boga i całej niesamowitości świata przez Niego stworzonego, ale nie zawsze prowadzi do nawiązania relacji z Nim. Nie zawsze prowadzi do naszego „tak”. Gdyby zbawienie zależało od sił intelektualnych to nie byłoby dostępne również dla wszystkich. A jeśli Bóg jest sprawiedliwy i kocha wszystkie swoje dzieci jednakowo to szanse na zbawienie muszą być równe dla wszystkich. Dla profesorów i dla niepełnosprawnych intelektualnie. Sam rozum nie jest więc drogą poznania Boga. Intelekt może w tym pomagać lub przeszkadzać. Może otworzyć serce lub je zamknąć.

Bóg jest dostępny dla wszystkich. Nawet w świecie gdzie presja IQ, wiecznej młodości i sukcesu popycha nas w stronę myślenia, że On nie istnieje. To On jest bytem nieskończonym, który nas uświęca, obdarza doskonałą miłością a także doskonale oświeca, nawet jeśli ta mądrość bywa niewytłumaczalna drogą intelektualną. Człowiek w swojej skończoności może Go doświadczyć. Kiedy i w jakiej sytuacji wie tylko On sam.

„Powiedz grzesznikom, że zawsze na nich czekam, wsłuchuję się w tętno ich serca, kiedy uderzy dla mnie.” (Dz 1728)

Marta Knihinicka