Anioły nie mają skrzydeł

 

Muszę przyznać, że Pan Bóg postawił mnie wśród ludzi, którzy nauczyli mnie być – przez duże B. Troskliwy Ojciec otoczył mnie osobami, poprzez które człowieczeństwo manifestuje się głośnym i wyraźnym – kocham. Jestem i kocham. A Ty bądź i kochaj mnie. Podróżujmy przez codzienność i przez to co Pan Bóg przynosi nam porannymi promieniami słońca w wiośnie i zimą, w uśmiechu i smutku. Bądź ze mną nie dlatego, że jestem inny, bądź – bo i ja jestem. Bądź, bo widzę w tobie dobro. I wreszcie bądź – bo chcę się z tobą dzielić tym co mnie cieszy i zadziwia na tym świecie.  

Przyjdź i spójrz moimi oczyma; zobacz jak pani spaceruje z psem po parku i zatrzymaj się przy drzewie, na którym siedzi dzięcioł. Zauważ, że najpierw trzeba otworzyć prawe oko, potem lewe i wtedy wstaje dzień. Powiem ci, kto podjadał mandarynki przed obiadem i że chcę kawę albo że radio się zepsuło. Powiem ci też, że bardzo cię lubię i że obudził mnie dziś Pan Jezus, a w trawie już można znaleźć stokrotki. Pokażę ci las, w którym rosną bajki. Możesz się także ze mną ucieszyć z tego, że sok jest właśnie grejpfrutowy albo z tego, że można wylizać miskę z bitej śmietany. Mogę ci również powiedzieć, że cieszę się że jesteś, w języku który rozumie się tylko sercem. Albo, że wiem jaki dźwięk wydają żyrafy i potrafię go nawet zademonstrować. I tylko chwyć mnie czasem za rękę kiedy upadam i pozwól mi się z sobą dzielić światem.  

Osoby niepełnosprawne intelektualnie to moje anioły, które Pan Bóg postawił na mojej drodze abym nie zapomniała kim jestem. Abym pamiętała czym jest człowieczeństwo w swojej najgłębszej i najbardziej przejmującej postaci, abym pamiętała jak to jest być i że to bycie jest szczególnym wymiarem naszego ja. To zadziwiające, że to właśnie człowiek, którego świat uznał za niedoskonałego potrafi nauczyć głębokiej miłości do świata i bliźniego, kiedy tymczasem my mamy mnóstwo barier w miłości, radości i byciu po prostu sobą. Chciałabym więc z tego miejsca ogłosić, że anioły wcale nie mają skrzydeł – są wśród nas w swojej niepozornej postaci, dzieląc z nami obraz Boga.

Marta Knihinicka