Bóg działa w codzienności

 

Pan Bóg nas zaskakuje. Choć wiemy, że jest wszędzie i zawsze to wcale nie spodziewamy się spotkania Go w toku zwykłego, szarego dnia powszedniego. Życie doczesne jest wyjątkowo zajmujące. Trzeba zrobić zakupy, odwieźć dzieci do szkoły, spędzić kilka godzin w pracy, stawić czoło fali zalewających nas, codziennych i niecodziennych informacji i wreszcie odpocząć. Człowiek dzisiejszych czasów jest człowiekiem – orkiestrą, inaczej ginie w wielkim tłumie. I jak tu się nie pogubić? I jak tu w tym wszystkim znaleźć sens życia czy obecność Boga? No właśnie Boga? Tego, o którym cały świat próbuje przekonać nas, że nie istnieje? No, może tylko według oficjalnej propagandy. Ponieważ wbrew temu o czym próbują przekonywać współczesne media, ponad 80% światowej populacji to ludzie wierzący. Skąd więc miliardy ludzi biorą pewność, że Bóg istnieje? Jeżeli dodatkowo wiemy, że 2,2 biliona z nich to chrześcijanie, wierzący w bożą obecność i ingerencję w życie powszednie to czy nie warto się nad tym zastanowić? Rzeczywiście coś w tym musi być.

Ponoć Bóg ma na drugie imię przypadek. Okazja, nowa droga rozwoju, szczęśliwy traf, prezent od losu, nieoczekiwana miłość, zbieg okoliczności, pomyślność, powodzenie, sukces, sprzyjająca okoliczność, sytuacja, która daje do myślenia. Ilu takich malutkich wydarzeń doświadczamy na co dzień? Ile z nich zależy od nas, a ile od – no właśnie – przypadku? Słowo ,,szczęście” w słowniku posiada 112 synonimów. Jednym z nich jest „boża łaska”. Codziennie na świecie rodzi się ok. 353 000 dzieci, każdej minuty 255 z nich uszczęśliwia bliskich swoim przyjściem na świat. Dziennie na świecie zawiera się 100 000 małżeństw co uszczęśliwia 200 000 ludzi w osobach samych małżonków i wielokrotnie więcej w postaci ich rodzin. Tysiące ludzi rocznie wygrywa na loteriach, tysiące wygrywa walkę o swoje zdrowie, choć medycyna nie dawała na to szans. Setki kobiet i mężczyzn rokrocznie odkrywa źródło szczęścia w powołaniu do służby Bogu i bliźnim. Do służby dzielenia się miłością. Każdy dzień to zwykła – niezwykła rzeczywistość.

Jeżeli więc potężny, wszechmocny Pan Bóg wszechświata jest w stanie sprawić, żeby słońce wzeszło w sposób, który zachwyci Cię podczas porannej drogi do pracy to znaczy, że jest w każdej kolejnej sekundzie tej drogi. Jesteśmy bowiem jedynymi istotami na tej planecie zdolnymi odczuwać zachwyt, głos sumienia czy tęsknotę za czymś wielkim i niewidzialnym, za czymś co nas ogarnia i w niewyjaśniony sposób jest obecne w meandrach naszego życia. Za Bogiem, który działa w codzienności.

Marta Knihinicka

 

od redakcji Theofeela: Tekst Marty zajął 1. miejsce w naszym konkursie "Bóg działa w codzienności" w kategorii artykuł/felieton. GRATULUJEMY!