Wprowadzenie do modlitwy. V Niedziela zwykła

+

Na samym początku zaproś Boga Stworzyciela do swojej modlitwy. Uświadom sobie, że On jest, słucha i przede wszystkim mówi

Możesz się modlić na przykład tymi słowami: Panie Boże, staję przed Tobą dziś taki jaki jestem, z całym trudem i wszystkimi nawet drobnymi radościami. Oddal moją nerwowość, niecierpliwość. Na tej modlitwie chcę zaangażować swój intelekt, uczucia, emocje, wolę. Pozwól usłyszeć i odpowiedzieć na Twoje słowo. Spraw Panie by wszystkie myśli, pragnienia i decyzje służyły większej Twojej chwale.

OBRAZ: Wyobraź sobie siebie w roli dziecka. Dziecko to z niecierpliwością i podekscytowaniem wyczekuje obiecanej wyprawy wakacyjnej, patrzy z błyskiem fascynacji w oku na przewodnika, który daje wskazówki bezpiecznego kroczenia po leśnych i górskich zakamarkach. Zobacz przejęcie dziecka, jego zapał, chęć podjęcia trudu i wpatrzenie w przewodnika. Gdy wyobrazisz sobie dobrze tę scenę zauważ też, że przewodnik ten bliski, wskazujący zasady udanej wyprawy to nasz Dobry Bóg. To w niego dziecko wpatruje się jak zaczarowane, to On przygotował całą tę podróż, piękny świat i kierunkowskazy jak iść.

PROŚBA: Każda medytacja powinna mieć sprecyzowaną prośbę, dziś owocem tej modlitwy niech będzie poczucie bezpieczeństwa w codziennym wyznawaniu wiary.

1. Księga Izajasza daje nam bardzo wyraźne wskazówki, jak bezpiecznie przetrwać podróż, którą nazywamy życiem.

„Dziel swój chleb z głodnym, wprowadź w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziej i nie odwrócić się od współziomków. Sprawiedliwość twoja poprzedzać cię będzie, chwała Pańska iść będzie za tobą. Wtedy zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: Oto jestem!”

Bóg jest dla nas dobry: dzieli chleb, podnosi na duchu zagubionych i daje poczucie swojego miejsca tułaczom, nagim daje coś więcej niż ubranie – przywraca godność człowieka. Współziomków nie zostawia samych sobie - nie odwraca się choćbyśmy zgrzeszyli najgorzej na świecie. Możesz pomyśleć: zaraz, zaraz przecież to są wymagania ode mnie, jeśli chcę mieć chwałę Bożą obok siebie. Tak, ale czy Bóg wymagałby czegoś od nas słabych, gdyby nam tego bezwarunkowo nie dawał? On pozwala do siebie wołać, obiecuje chwałę Pańską a przez nią, radość, poczucie spełnienia, uporządkowania, przekonanie że wszystko jest na swoim/właściwym miejscu. Bóg mówi, że to twoja i moja sprawiedliwość będzie poprzedzała nas samych, a w wyniku tego będziemy mogli zobaczyć wszystkie te ‘wymagania Boga’ inaczej – nie jak groźbę, a raczej jako miłość i troskę Przewodnika. Jak Ty widzisz swojego Boga? Dostrzegasz fakt, że daje Ci możliwość do innego uczestnictwa w życiu codziennym i nie jest to warunek coś za coś?

2. „Dziel swój chleb z głodnym, wprowadź w dom biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz, przyodziej i nie odwrócić się od współziomków”

Spójrz teraz na te słowa z innej perspektywy. Pamiętając o Bożym umocnieniu, spróbuj przypomnieć sobie osoby, które mogą być głodne – nie tylko głodne fizycznie ale też duchowo. Może jest Ci ciężko z nimi wytrzymać, budzą w Tobie współczucie a może zażenowanie lub pogardę. Które z tych relacji trzeba uzdrowić? Poza głodnymi, są też osoby, które może i mają swoje cztery kąty, ale nie mają swojego miejsca wśród ludzi, zauważ ich. Kto może czuć się samotny, niezrozumiany? Patrząc dalej, ludzie nadzy: czujący się niegodnie, gorzej, skrzywdzeni przez życie, zagubieni w swojej nagości. Spróbuj ich zrozumieć, może w którymś z nich odnajdziesz część siebie. Nie bój się dotknąć i spojrzeć z miłością.

3. „Jeśli u siebie usuniesz jarzmo, przestaniesz grozić palcem i mówić przewrotnie, jeśli podasz twój chleb zgłodniałemu i nakarmisz duszę przygnębioną, wówczas twe światło zabłyśnie w ciemnościach, a twoja ciemność stanie się południem.”

Jest dla nas nadzieja! Jesteśmy powołani do życia w świetle, do podejmowania odważnych wypraw, do patrzenia z błyskiem w oku, do fascynacji. Bóg daje nam wzorce. Święty Paweł z dzisiejszego drugiego czytania również wskazuje jak ‘zabłysnąć w ciemnościach’. Postanawia nie znać niczego, nie błyszczeć słowem i mądrością lecz głosić Jezusa ukrzyżowanego (por. 1Kor 2 1-5). Słowa Ewangelii (Mt 5, 13-16) mówią, że to my jesteśmy solą ziemi, która nie może stracić smaku. Do tego wzywa nas Chrystus. Jaka jest Twoja odpowiedz? Czujesz się zaproszony? Do czego konkretnie?

Czas na rozmowę końcową, jej celem jest podsumowanie tego co pojawiło się na tej medytacji. Może potrzebujesz do czegoś szczególnie wrócić? Może w którymś miejscu Bóg chce Ci jeszcze coś podpowiedzieć? Teraz przez najbliższe kilka minut rozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim jak z bliską osobą.

Ojcze nasz…

+