Wprowadzenie do modlitwy. XXXI Niedziela zwykła

+

Znajdź dobry czas i miejsce na modlitwę. Zostaw wszystkie troski, myśli, sprawy. Teraz tylko Ty i Bóg. Czeka na Ciebie. One chce do Ciebie mówić, obdarzać swoimi łaskami. Chciej się z Nim spotkać.

Zwróć się do Boga z prośbą, aby ten czas był na Jego chwałę i zgodnie z Jego wolą był prowadzony.

OBRAZ: Zobacz pełne miłości spojrzenie Jezusa na siedzącego na drzewie Zacheusza.

PROŚBA: Proś o poznanie co jest twoim tłumem, oddzielającym ciebie od Jezusa.

1. „Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić.”

Zacheusz był zwierzchnikiem celników. Przez Żydów uznawany był za zdrajcę i oszusta, za tego, który krzywdzi innych. Usłyszał on o Jezusie, który przebywał z grzesznikami i sam zapragnął go zobaczyć. Z racji niskiego wzrostu nie widział jednak niczego, a tłum nie przepuściłby takiego grzesznika do przodu. Licząc zatem na szczęście, pobiegł do przodu i wspiął się na drzewo. Nie miał pewności, czy Jezus faktycznie wybierze tę drogę i postawił wszystko na jedną kartę. Postanowił wykorzystać niewykluczone że jedyną okazję by ujrzeć Jezusa.

Tym, co może urzekać u Zacheusza jest jego determinacja. On wie, że chce zobaczyć Jezusa. Nie jest to może pragnienie jakiegoś głębokiego spotkania tylko zwykła ciekawość. Jest to jednak motywacja bardzo silna, która pcha Zacheusza do przodu i pomaga mu zrobić rzeczy niebywałe, niespotykane jak choćby wspinaczka na drzewo. Jezus wyszedł niejako naprzeciw tej determinacji Zacheusza. Nie zgromił go za to, że jest tylko ciekawski.Można przypuszczać, że Jezus daje w tej scenie do zrozumienia, iż docenia nasze wysiłki, kiedy naprawdę oddajemy się czemuś, kiedy wiemy czego chcemy od życia. On nie skupia się na tym, żeby nas poprawiać, ale zaprasza do relacji. Najpierw chce się zaprzyjaźnić, a dopiero potem nauczać i zapraszać do zmiany.

2. ”Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu». Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy widząc to szemrali: «Do grzesznika poszedł w gościnę». Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie».”

Jezus wiedział gdzie i do kogo idzie. Stanął pod drzewem i zwrócił się do Zacheusza po imieniu. Można też uznać, że Jezus wymusza na nim gościnę w jego domu. Na pierwszy rzut oka wydaje się, ze to Zacheusz jest tym, który szuka. Zobacz jednak, że poszukiwania są obustronne. Jezus popatrzył na niego z miłością. Nie pogardza nim, mimo że on Zacheusz uprawia taki zawód, że był taki nieuczciwy.

Ten moment można uznać za moment nawrócenia Zacheusza. W jego sercu zapada postanowienie: Musi wynagrodzić tym, których skrzywdził. Nie będzie już więcej żył z nieuczciwości. Chce mieć przyjaciół. Chce kochać. Jego serce zostało uwolnione pod wpływem pełnego miłości wzroku Jezusa. Nawet nie zdawał sobie sprawy, jak bardzo był przygnieciony ciężarem nieuczciwie zdobytego bogactwa, jak bardzo był nieszczęśliwy! Teraz pragnie zmienić swoje życie.

3. „Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło».”

Nie tylko celnik był rozradowany wizytą Jezusa w jego domu - cieszył się i Jezus, że może przebaczyć nawróconemu grzesznikowi i przyjąć go jak marnotrawnego syna. Tak więc to nie Zacheusz Jezusowi, ale Jezus Zacheuszowi wyprawił wielką ucztę, jak ojciec w przypowieści o synu marnotrawnym. Swą radość Jezus wyraża w słowach: "Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło". Tymi słowami Jezus uzasadnia i usprawiedliwia swą miłość i poświęcenie dla grzeszników. Są oni dla Niego tymi, którzy zginęli, a On przyszedł, aby ich szukać.

Teraz porozmawiaj z Panem Jezusem o wszystkim co działo się na tej modlitwie. Oddaj Jemu każdą swoją myśl, każde poruszenie serca.

Ojcze nasz...

+