© 2020, Theofeel

Wprowadzenie do modlitwy – XXXIII Niedziela zwykła


ad_theo - 17 listopada 2019 - 0 comments

Dzisiaj spotkasz się z Bogiem. Postaraj się, aby wokół ciebie panowała cisza. Jezus czeka na ciebie. Pragnie do ciebie mówić. To bardzo ważne – skup się, wsłuchaj się w głos swego Pana Jezusa Chrystusa i daj się prowadzić Bogu podczas tej modlitwy. Jesteś Jego ukochanym dzieckiem, On pragnie cię wspierać , obdarzać swoimi łaskami. Otwórz się na działanie Boga, zapragnij być blisko Jezusa.

OBRAZ: Wyobraź sobie, że jesteś w świątyni, bogato zdobionej, obserwujesz piękne obrazy, witraże, jesteś pełen/na podziwu i zachwytu. Masz poczucie, że jesteś w świętym miejscu, że tu jest Bóg, może uczestniczysz we Mszy Św., chór pięknie śpiewa i nagle okazuje się, że to wszystko zostanie zniszczone w jednym momencie. Czy przed twoimi oczami, pomimo zniszczeń nadal jest Jezus?

PROŚBA: Proś w tej modlitwie o dary Duch Świętego, w szczególności o dar mądrości i rozumu

  1. „Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, powiedział: Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony. Zapytali Go: Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie? Jezus odpowiedział: Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem oraz: Nadszedł czas. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec.”

    Bóg każdego dnia wchodzi w naszą rzeczywistość i przede wszystkim nieustannie daje o sobie znać, abyśmy uwierzyli, że na prawdę jest z nami. Jest blisko zawsze i bardzo mocno nas kocha. Jezus mówi o rzeczach trudnych – niebezpieczeństwie i ostrzega swoich uczniów, aby byli rozsądni, aby się nie bali, mówi: „nie trwóżcie się”. Uczeń Chrystusa twardo stąpa po ziemi i wie, że zawsze stoi przed nim Bóg. Czy oddajesz swoje lęki, niepewność Bogu, czy w sytuacjach trudnych, stresujących dla ciebie, kiedy odczuwasz strach, lęk myślisz o Jezusie, o tym że on jest przy tobie i chce ci powiedzieć, że przede wszystkim nie masz się bać, bo to bez sensu? W końcu czuwa nad tobą Stwórca, Jedyny i Najwyższy Pan. Pomyśl o tym, czy wierzysz, że Jezus cały czas jest obecny, jest przy Tobie? Prosząc Jezusa, aby był blisko jednocześnie uświadamiasz sobie, że On jest przy tobie, że nie masz się lękać. To Bóg jest w stanie wlać w ciebie ten wewnętrzny pokój, zdrową pewność siebie, a także poczucie własnej wartości (jeśli tego ci brakuje). Oddaj Bogu teraz wszystkie swoje trudne sprawy, problemy, niepokój i lęki.

  2. „Wtedy mówił do nich: Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie. Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić.”

    Zobacz Jezus ciągle mówi o sytuacjach trudnych dla uczniów, o prześladowaniach, strasznych zjawiskach, dominacji zła, o tym, że będą więzieni. I to wszystko jest przerażające, męczące na sam widok, czy wyobrażenie. Z ludzkiego punktu widzenia prawie nie do przeżycia. Ale tak naprawdę czy to wszystko takie straszne jest istotne? Zobacz Bóg jest najwyższy, w Jego oczach zło jest niczym, On pokonał zło, zniszczył je. Bóg nie chce abyś zastanawiał się nad złem, wchodził w zło. Masz ufać Bogu, wierzyć w Niego, cieszyć się Jego miłością i pokojem. Czy jesteś przy Jezusie? Czy dbasz o relacje z Nim? Zobacz to jest ważne – wierność Bogu, nieustanne nawracanie się, pogłębianie relacji z Nim, odzyskiwanie Boga w sakramencie pojednania i pokuty. Na ile oceniasz swoją relację z Bogiem w skali 1 do 10? Zastanów się teraz nad tym. Jezus zwraca uwagę na jedną kwestię, że to jest czas na dawanie świadectwa o miłości i dobroci Boga. Ale nawet i o tym uczniowie nie mają myśleć, nie mają się zastanawiać nad swoją obroną, nad tym co powinni powiedzieć, bo On, Bóg da im wszystko – mowę i mądrość, której nikt nie jest w stanie się oprzeć. Czy wierzysz w wielkość działania Boga w twoim życiu, w twojej konkretnej sytuacji?

  3. „A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie.”

    Tak, to dobrze, że mamy ludzi, których kochamy i którzy kochają nas. Ale to niedobrze, kiedy za bardzo przywiązujemy się do kogokolwiek, albo czegokolwiek. To bardzo dobrze, kiedy jesteśmy mocno przywiązani do Boga. Bo tak na prawdę to jedyna – trwała na całą wieczność relacja. Kiedy pogłębiasz relacje z Bogiem, zaczynasz słyszeć jak do Ciebie mówi, szepcze, często bardzo konkretnie, wymownie i zawsze z miłością. To nie są emocje, uczucia, ale realna więź, bliska, potrzebna, owocna, jest wspaniała i chyba nie zrozumiała dla tego, kto jej nie doświadczył. I wtedy wiesz, że włos ci z głowy nie spadnie i wtedy widzisz biedę innych ludzi, którzy tej relacji nie doświadczają i wtedy chcesz dawać świadectwo o obecności Boga i wtedy zaczynasz kochać ludzi, którzy nienawidzą i nie rozumieją. A jak jest U Ciebie? Pomyśl teraz na jakim etapie jesteś?

Na koniec tej modlitwy porozmawiaj jeszcze raz z Jezusem o tym co jest w twoim sercu, szczerze, powiedz Mu wprost to czujesz, co myślisz.

Zakończ słowami modlitwy „Ojcze nasz”

+

Related posts