© 2020, Theofeel

Wprowadzenie do modlitwy – XXIII Niedziela zwykła


ad_theo - 8 września 2019 - 0 comments

Wycisz się, usiądź spokojnie. To co dzieje się wokół Ciebie nie ma teraz znaczenia. Spotkasz się z Jezusem, Panem i Zbawicielem, a przede wszystkim przyjacielem, towarzyszem życia, który naprawdę jest przy Tobie w codzienności, w każdej chwili – radosnej i trudnej. Tylko teraz w tym momencie chodzi o to, abyś skoncentrował się tylko na Nim. Jezus jest skoncentrowany na Tobie zawsze. A to jest czas abyś w szczególny sposób wsłuchał/a się w szept swojego Pana.

OBRAZ: Wyobraź sobie, że jesteś w tłumie, który idzie za Jezusem, słyszysz Jego słowa. Co masz w sercu, co czujesz, widzisz Boga, który jest przed tobą, dobroć, miłość i łagodność. Widzisz Boga, który kocha cię takim jakim jesteś, który mówi do ciebie, zaprasza cię do bycia ze sobą. Spójrz jeszcze raz na Jezusa. Spójrz na Kogoś, kto kocha cię najbardziej na świecie.

PROŚBA: Proś o dobre owoce tej modlitwy, o przymnożenie pokory, o pogłębienie relacji z Jezusem.

  1. “Wielkie tłumy szły z Jezusem. On zwrócił się i rzekł do nich: Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem.”

    Doświadczenie, pozyskanie miłości Boga. Idź do Pana, a On obdarzy cię swoją miłością i pokojem. To nie znaczy, że twoje relacje z ludźmi będą proste, idealne, pozbawione błędów, niedomówień, zawsze poprawne. Tak nie będzie. Ale kiedy Bóg wypełnia ciebie, mnie, każdego człowieka swoją miłością i pokojem, kiedy Bóg nas dotyka, nasyca swoim dobrem pragniemy zmieniać i naprawiać swoje relacje, swój stosunek do siebie, innych ludzi. Nie chcę Panie tego nieuporządkowania, nienawiści przede wszystkim ze względu na Ciebie, bo nie chcę się od Ciebie oddalać, nie chcę tracić Cię z horyzontu , nie chcę skupiać się na negatywnych emocjach. Czy kreujesz swoją rzeczywistość mocą Boga, czy zapraszasz Ducha Św. do tego wszystkiego co jest Twoją codziennością, radosną i trudną? Czy w głębi swojej duszy prosisz Jezusa o pomoc, oddajesz mu swoje sprawy, prosisz i pragniesz Jego interwencji? Pomyśl teraz o tym. Bo może się gdzieś zagubiłeś. Może jest coś, co wydaje ci się bardzo trudne, niemożliwe do rozwiązania. Zaproś Boga do tej sytuacji, relacji, oddaj, zaufaj i uwierz, że Bóg poprowadzi cię ku największemu dobru. Uwierz w to bardzo mocno, oprzyj się tylko na Bogu, zostaw wszystko inne.

  2. “Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć. Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.”

    Zobacz jak bardzo Bóg interesuje się naszymi sprawami, zobacz jak bardzo obecny jest w naszych codziennych zmaganiach. Często mówimy jest wszechmocny, wszystko wie. Tak jest wszechmocny, wszystko widzi, wie. Tylko czy ty masz świadomość, że tak jest. Czy zdajesz sobie sprawę, że to Bóg jest tym, który może zmienić twoją rzeczywistość, zaskoczyć cię swoim fenomenalnym rozwiązaniem, przebiegiem wydarzeń, niespodziewanym zwrotem sytuacji? Bóg pragnie z tobą współpracować, pragnie ci pomagać w twoich planach, organizacji, we wszystkim co ciebie dotyczy. Pytanie czy podchodzisz do tej współpracy tak na serio. Czy autentycznie przeżywasz swoją codzienność z Jezusem? Zastanów się nad tym, na ile poważnie, a może niepoważnie traktujesz Jezusa? Bóg jest przy tobie na 100%, a ty? Czy też w pełni swojej wolności jesteś na 100% z Jezusem.

  3. “Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem.”

    Wszystko co posiadamy należy do Boga. Pomyśl jaki jest twój stosunek do dóbr doczesnych. Masz mniej, masz więcej. Czy w Twoim życiu pragnienie dóbr – materialnych, przyjemności, przyzwyczajeń, jakichkolwiek dóbr, czegokolwiek przewyższa pragnienie Jezusa w Eucharystii , pragnienie pełni miłości. Pomyśl teraz o tym. Czy jest coś w twoim życiu ważniejszego od Jezusa, Jego miłości i tego wszystkiego co pragnie ci ofiarować? Zastanów się nad czym warto by popracować, co wymaga zmian? Pokora w stosunku do tego, co posiadamy uwalnia nas, nasze wnętrze. Pomyśl jakie to musi być piękne, pokora utrwala naszą więź z Panem. Czy jesteś wewnętrznie pokorny? czy jesteś przywiązany do Jezusa? Odpowiedź teraz w ciszy swojego serca.

Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem. Wróć do obrazu, kiedy to idziesz za Jezusem i powiedź Mu o tym, co cię najbardziej poruszyło, dotknęło, przykuło twoją uwagę. Proś, dziękuj, przepraszaj.

Zakończ słowami modlitwy: “Ojcze nasz”

+

Related posts