© 2020, Theofeel

Moc w słabości się doskonali


ad_theo - 4 września 2019 - 0 comments

Niemoc i choroba to stany, których wolelibyśmy nie doświadczać, jednak są one nieodłączną częścią naszego życia.  Najtrudniej choruje się w samotności, ale wbrew pozorom w takim okresie najmocniej można przylgnąć do Boga.Proponuję spojrzeć na tę sytuację jako na okres, w którym mamy szczególną okazję do tego żeby zawalczyć o Bożą łaskę. Jak zorganizować się i tym samym uświęcić ten czas?

Czas choroby jest sytuacją, w której pierwszej pomocy potrzebuje ciało. Ciało jest świątynią Boga, miejscem zamieszkania Ducha Świętego, także troska o nie jest czymś oczywistym.

W tej sytuacji priorytety się zmieniają i to zdrowie znajduje się w centrum zainteresowania. Na początku zadbajmy głównie o zaplecze medyczne, wykupienie leków oraz zrobienie zakupów żywnościowych na czas choroby. Przy okazji większej ilości czasu niż zazwyczaj dobrze byłoby pomyśleć także o duszy. Proponuję odcięcie się od wykonywania jakiejkolwiek zaległej pracy i od wszelkich mediów, tj. Internet, telewizja. Jeśli stan zdrowia nie wymaga pomocy innych ludzi, warto usunąć się z życia towarzyskiego i pobyć w zupełnej samotności. Śmiem twierdzić, że w dzisiejszych czasach cisza i odrobina samotności jest luksusem. Współczesnemu człowiekowi może być trudno w to uwierzyć. Warto przeczekać ten czas, w którym pojawi się dyskomfort z powodu braku codziennych rozmów telefonicznych lub internetowych. Kiedy człowiek odcięty od nadmiaru bodźców przyzwyczai się i zasmakuje ciszy, odnajdzie spokój. Pojawi się poczucie braku przymusu i wolności.

Na początku sięgnij po coś, co sprawia Ci przyjemność. Może kochasz pielęgnować kwiaty, może rysujesz albo relaksuje Cię głaskanie kociego futerka. Wejdź w tą czynność bez kontroli czasu. Spróbuj prostymi słowami pomodlić się, podziękować za to, co masz i za ten czas. Może to być modlitwa do Ducha Świętego, Zdrowaś Maryjo, Ojcze Nasz. Swobodnie wejdź w modlitwę – tak jak potrafisz. Podążaj za natchnieniem Ducha Świętego. Skup się na Bogu. Powoli włączaj się w modlitwę, oddawaj swój stan, swoje cierpienie i ból w konkretnej intencji, np. w intencji dusz czyśćcowych.

Sięgnij po lekturę duchową, weź do ręki Pismo Święte. Warto w tym czasie otworzyć się na słuchanie głosu Boga dosłownie i w przenośni. Polecam filmiki ewangelizacyjne, konferencje dostępne w sieci orazkatolickie rozgłośnie radiowe, których słuchanie powoduje ogromne owoce w rozwoju duchowym. Tak zorganizowany czas choroby będzie wstępem i szansą do nawiązania głębszej więzi z Bogiem. Może zainspiruje kogoś z Was do adoracji, czytania Biblii i częstszej ucieczki od zgiełku świata. A może po raz pierwszy w życiu uda się Wam poczuć wdzięczność za to, co dotychczas było zmarnowanym czasem, ciężarem i utrapieniem.

Ewelina Burzykowska

Related posts