© 2020, Theofeel

Wprowadzenie do modlitwy – XVIII Niedziela zwykła


ad_theo - 4 sierpnia 2019 - 0 comments

Znajdź spokojny czas na to, żeby zatrzymać się i wsłuchać w Słowo. Poczuj się jak uczeń Pana, siedzący u Jego stóp, uważnie słuchający tego, co On chce powiedzieć.

OBRAZ: Wyobraź sobie wielki skarb, coś co bardzo chciałbyś posiadać. Może będzie to szkatuła pełna złota, a może drogi samochód lub szafa pełna modnych ubrań. Zobacz, co to jest i wyobraź sobie, że ten skarb jest w twoim posiadaniu.

PROŚBA: W tej modlitwie proś szczególnie o wolność wewnętrzną i złożenie całej ufności w Bogu.

  1. “Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem.” Tę prośbę można by sformułować w bardziej współczesny sposób: “Nauczycielu, załatw to dla mnie!”. Daj mi to, czego pragnę. Ukaraj moich wrogów, a mi daj pomyślność. Poukładaj moje życie według scenariusza, który ja sam ułożę.

    Ile jest w tobie z takiego myślenia? Na ile próbujesz traktować Boga jak złotą rybkę, która ma spełniać twoje życzenia? Co dzieje się w twoim sercu, gdy Bóg zachowuje się w sposób, który przekracza twoje myślenie, zaskakuje, niepokoi?

  2. “I rzekł: Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe zboże i moje dobra.”

    Choć bogactwo i nadmiar dóbr rzuca się nam w oczy od razu, gdy czytamy te słowa, to wcale nie stan posiadania bohatera dzisiejszej przypowieści jest problemem. Problemem jest brak wolności wobec tych dóbr. Podobnie może być w naszym życiu – i niekoniecznie musi chodzić o pieniądze. Co jest dobrem, którego pożądasz, do którego osiągnięcia dążysz? Co jest twoim skarbem? Kariera, opinia innych osób, liczba like’ów a Facebooku? Co sprawia, że mówisz do siebie cicho, może tak cicho żeby nie usłyszał tego Bóg – “odpoczywaj, jedz, pij i używaj!”? Czy potrafisz oddasz to Bogu? A jeśli nie chcesz tego zrobić – czy jesteś w stanie z Nim o tym szczerze porozmawiać?

  3. “Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie…”

    Te słowa brzmią złowrogo, jak groźba. Tymczasem w twoim i moim życiu nie ma nic bardziej pewnego od tego, że umrzemy. Może więc warto potraktować je nie jako groźbę, lecz jako pełne powagi przypomnienie? Może w twoim życiu jest coś, za czym gonisz tak bardzo, że przesłania ci wszystko inne? Może samo życie odkładasz na później? Pomyśl, co stałoby się, gdyby dzisiejszy dzień był ostatnim w twoim życiu? Czy chciałbyś przeżyć go w taki sposób, w jaki dzieje się to w tej chwili?…

Porozmawiaj z Jezusem o tym, co działo się w czasie tej modlitwy. Spróbuj własnymi słowami powierzyć Mu swoje życie, wszystkie “skarby” które posiadasz i swoją przyszłość.

Zakończ odmawiając “Ojcze nasz”.

+

Related posts