© 2020, Theofeel

Potrzebujemy Was, drodzy księża!


ad_theo - 15 lipca 2019 - 0 comments

Ze zdumieniem i odrobiną smutku śledzę dziś to, jak wiele kryzysów w kapłaństwie zbiera swoje żniwo w postaci porzucenia lub wydalenia ze stanu kapłańskiego. Coraz mniej mężczyzn odpowiada na powołanie. Mamy i będziemy mieć coraz mniej pasterzy. Kapłani naprawdę potrzebują naszej modlitwy. Potrzebują modlitwy Kościoła.

Pamiętam jak kilka lat temu, wyjeżdżając do Holandii, przeżyłam pierwszy szok w postaci braku dostępu do sakramentu pokuty. Był tylko jeden polski ksiądz na kilka kościołów i przed naszą mszą, ledwie zdążał przyjechać, przebrać się i ją odprawić. Nikogo do pomocy. Nikogo, kto mógłby usiąść w konfesjonale i udzielić wiernym sakramentu pokuty przed Eucharystią. Msza święta tylko w sobotę wieczorem i w niedzielę rano. Żadnych mszy w tygodniu. A to i tak było dobre miejsce, bo przynajmniej był kościół, w którym odprawiano msze w języku polskim. Trafiałam jednak również w miejsca, gdzie nie było wcale Kościoła. Pustynia i głód. Głód Chrystusa, którym nie mógł mnie nikt nakarmić. Człowiek pozostawiony sam sobie, bez opieki kapłana. Pozostawała jedynie modlitwa i lektura Pisma Świętego. Pamiętam, jak bardzo trudny był to dla mnie czas.

Dziś wiem jak wielkim darem jest dla nas wszystkich kapłan. I gdy tylko ktoś w moim towarzystwie narzeka na księży – opowiadam mu tę historię. Pamiętam, że kiedyś sama w ten sam sposób narzekałam. Ten mnie uraził, tamten popełnił błąd. Wtedy, kiedy tak bardzo potrzebowałam komunii z Chrystusem – z otwartymi ramionami przywitałabym każdego kapłana, na którego kiedykolwiek narzekałam.

Chcę dziś powiedzieć od siebie wszystkim kapłanom: bardzo Was potrzebujemy! Żaden świecki człowiek, nawet gdyby był najświętszy – nie może usiąść w konfesjonale, ani odprawić Eucharystii. Potrzebujemy Was, Waszego poświęcenia i determinacji, żeby być z nami, pomimo różnych kryzysów. My wierni, dobrze wiemy, że je macie i to nic złego – każdy z nas je ma. Ważne jest, aby się z nimi zmierzyć i umieć poprosić o pomoc. Małżeństwo jest także bardzo trudnym powołaniem. Czasami wejście w małżeństwo może się wydawać dobrą ucieczką od samotności, ale wcale nie jest to droga do wyjścia z kryzysu, ani dobry motyw do jego zawierania. Dobrze przecież wiemy, że nikt nie może wypełnić naszej samotności serca lepiej niż Bóg i to On powinien być zawsze na pierwszym miejscu, w każdym powołaniu. Łamanie przyrzeczeń kapłaństwa jest tak samo trudne i druzgocące, jak łamanie przyrzeczeń małżeńskich. Oba powołania są trudne i oba niosą ze sobą krzyże. W obu również zdarzają się kryzysy i dzieje się to zawsze – w każdym małżeństwie i zapewne w każdym kapłaństwie. Tym bardziej, jeśli podchodzimy do wypełniania powołania z różnymi, życiowymi poranieniami, pochodzimy z trudnych domów i działamy w różnych nieuświadomionych mechanizmach jak np. współuzależnienie, które popycha co prawda do czynów szlachetnych, ale w sposób bardzo niezdrowy. Jest wiele małżeństw z tym problemem, jak również zapewne wielu kapłanów. W takich przypadkach potrzebna jest bezwzględnie dobra terapia i żadna ucieczka, żadne złudzenie w tym nie pomoże. To bardzo skomplikowane problemy, ale taki właśnie jest Kościół. Tacy jesteśmy my, którzy ten Kościół tworzymy.

„Istnieją dwa rodzaje ludzi podejmujących życiowe role, w które wpisane jest niesienie pomocy innym, takie jak lekarz, policjant, duchowny, terapeuta czy pracownik socjalny: ci, którzy zostali powołani do pracy przez sumienie i Boga; oraz ci, którzy są gnani ukrytym biczem współuzależnienia.” – fragment książki „Miłość to wybór”, R. Hemfelt, F. Minirth, P. Meier

Papież Franciszek mówi o Kościele jako o szpitalu polowym, w którym opatrywani są ranni. Opatrywani są przez Chrystusa, ale On posługuje się przy tym również naszymi rękami, a przede wszystkim – Waszymi, drodzy kapłani. Módlmy się nawzajem za siebie. Za świętość rodzin i za świętość kapłanów. I za nowe powołania, bo cóż ma nas uświęcać jak nie Komunia Eucharystyczna z Chrystusem? I któż nas Nim nakarmi, jeśli nie Wy?

                                                                                     Marta Knihinicka

Related posts