Scroll to top
© 2021, Theofeel

Wycisz się. Za chwilę spotkasz się ze swoim Przyjacielem. Proś Ducha Świętego o prowadzenie w tej modlitwie, o to by oczyszczał Twoje serce i umysł, abyś poprzez wszelkie uczucia i myśli mógł usłyszeć Słowo, które kieruje do Ciebie Jezus.

OBRAZ: Wyobraź sobie żebraka błagającego Jezusa o pomoc. Spójrz na to jak wygląda, jak jest ubrany, jakie emocje malują się na jego twarzy. Zarówno przed jak i w momencie, gdy dowiaduje ę o tym, że Jezus przechodzi obok niego.

PROŚBA: Proś o wierność Jezusowi, byś pragnął zawsze być przy Nim.

  1. “Gdy Jezus wraz z uczniami i sporym tłumem wychodził z Jerycha, niewidomy żebrak, Bartymeusz, syn Tymeusza, siedział przy drodze. Ten słysząc, że to jest Jezus z Nazaretu, zaczął wołać: Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną! Wielu nastawało na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: Synu Dawida, ulituj się nade mną!”

    Ludzie z otoczenia, atakowali żebraka, nie chcieli aby ten przywołał‚ Jezusa. Zastanów się dlaczego tak było. Czy Bartymeusz wzbudzał w nich odrazę i wstręt i nie chcieli go widzieć w swoim otoczeniu, a już tym bardziej przy samym Jezusie. A może wśród nich byli tacy, którzy sprzeciwiali się nauczaniu Chrystusa. Nie chcieli aby miał miejsce jakiś cud, uzdrowienie. Chcieli zachować stary “porządek”. Bartymeusz nie zważa na ludzi i nawołuje coraz głośniej.

    Postaraj się postawić siebie w tej sytuacji. Czy wołasz Jezusa o pomoc? Jeżeli tak, to jak reagujesz gdy ktoś lub coś próbuje Ciebie o tego odciągnąć, uciszyć. A gdybyś był w tłumie?Podałbyś rękę grzesznikowi i pomógł czy też odwróciłbyś się od niego z obrzydzeniem? A może zachowałbyś się zupełnie inaczej?

  2. “Jezus przystanął i rzekł: Zawołajcie go! I przywołali niewidomego, mówiąc mu: Bądź dobrej myśli, wstań, woła cię. On zrzucił z siebie płaszcz, zerwał się i przyszedł do Jezusa. A Jezus przemówił do niego: Co chcesz, abym ci uczynił?”

    Bartymeusz jest żebrakiem, więc pewnie płaszcz, który nosi jest stary, zniszczony, brudny. Ten kawałek materiału w pewien sposób określa kim jest ten człowiek. Gdy tylko słyszy wezwanie Jezusa, zrywa się na nogi, zrzuca z siebie płaszcz i idzie do Nauczyciela. W pewien symboliczny sposób zostawia to co jest jego przeszłością…

    W jaki sposób Ty reagujesz na wezwanie Chrystusa? Jak szybko na nie reagujesz? Czy wstajesz i bez marudzenia i z radością słuchasz co do Ciebie chce powiedzieć? A może zwlekasz, próbując się targować? Czy przychodząc do Jezusa zrzucasz z siebie swój płaszcz, odcinasz się od tego co złe czy zostawiasz sobie otwartą furtkę do przeszłości, drogę awaryjną, gdyby Jezus poprosił o zbyt wiele?

  3. “Powiedział Mu niewidomy: Rabbuni, żebym przejrzał. Jezus mu rzekł: Idź, twoja wiara cię uzdrowiła. Natychmiast przejrzał i szedł za Nim drogą.”

    Pomyśl, jak może teraz wyglądać życie Bartymeusza. Przejrzał na oczy i poszedł za Jezusem. Nauki Mistrza pewnie kształtowały stopniowo jego serce. Bartymeusz będąc już teraz całkowicie sprawnym mógł zacząć nowe życie, mógł żyć jego pełnią. Niewykluczone,że spotkały go również rzeczy trudne, z którymi ciężko było mu się uporać.

    Chyba każdy z nas przeżył w swoim życiu taki moment, w którym Jezus sprawił, że przejrzeliśmy, że uwolniliśmy się od tego, co jest naszą chorobą lub słabością. Spójrz na wszytko to co zadziało się od tej chwili. Dziękuj za każde dobro oraz wszelkie trudne doświadczenia. To one kształtują to kim jesteś, jak silny i wytrwały jesteś w pokonywaniu trudności, jak wiele jest w Tobie miłości do bliźniego.

A teraz porozmawiaj z Jezusem jak z przyjacielem o tym wszystkim co zadziało się w czasie tej modlitwy: proś, dziękuj, przepraszaj…

Na koniec odmów „Ojcze Nasz”

+

Related posts