Scroll to top
© 2021, Theofeel

Albowiem tak mówi Pan Bóg, Święty Izraela:
W nawróceniu i spokoju jest wasze ocalenie,
w ciszy i ufności leży wasza siła. (Iz 30,15)

Czy we współczesnym, zakrzyczanym świecie potrafimy jeszcze milczeć?

Tak po prostu, usiąść z Panem Jezusem i pomilczeć razem z Nim? Bardzo łatwo wyrzucać z siebie wszystkie sprawy i problemy, i to jest naturalne, każdy człowiek tego potrzebuje. Ale w relacji z Kimś kogo kochamy dobrze jest czasami nic nie mówić. I w tej ciszy nie będzie nic krępującego. W ciszy można znaleźć wiele odpowiedzi i to właśnie cisza jest często najskuteczniejszą modlitwą. Św. Siostra Faustyna bardzo często pisze w Dzienniczku o tym, jak szkodliwe dla duszy jest gadulstwo i przerywanie milczenia.

Nie przekonują mnie zakrzyczane adoracje Najświętszego Sakramentu. Takie z mnóstwem śpiewów, które nie prowadzą do modlitwy, a raczej pobudzają. Z kolorowymi światłami rozpraszającymi uwagę od Tego, który przychodzi specjalnie spotkać się właśnie ze mną. Współczesny człowiek potrzebuje, aby wokół niego wciąż coś się działo. To chyba ma związek z chorobowym nadużywaniem telefonów. Wszędzie szukamy atrakcji. Bardzo lubimy być bawieni i czymś zajmowani. Pomyśl o tym, jak trudno z kilkugodzinnego korzystania z Facebooka przejść do modlitwy. Wszystko co zobaczyliśmy wraca do nas, przez co bardzo ciężko jest się skupić.

Świat będzie proponował nam wszystko tylko nie wewnętrzną ciszę i pokój. Będzie dawał wszystko, ale tylko po to, aby nas zająć tym co płytkie. A Jezus, właśnie przez to, że jest cichy i pokorny daje wszystko, co prowadzi do zbawienia.

Znajdź taki moment w ciągu tygodnia, aby usiąść i nic nie mówić tylko być sercem przy Jezusie. Przez tę chwilę nie mówić o problemach. ON je tak dobrze zna. Tak bardzo chce im wszystkim zaradzić. Niech ta cisza będzie głębszym wyrazem naszego zaufania Jezusowi i pełniejszym ofiarowaniem Mu swoich spraw.

Maria Styś

Related posts