Scroll to top
© 2021, Theofeel

Dziś kończymy okres świąteczny – powiedział ksiądz na kazaniu w Niedzielę Chrztu Pańskiego – W Polsce panuje jednak tradycja zgodnie, z którą zarówno w domach, jak i w naszym kościele choinki zostaną aż do Matki Boskiej Gromnicznej, czyli jeszcze kilka tygodni. Poza tym będziemy też śpiewać kolędy.

Kazanie się skończyło. Jednak obraz choinki stojącej w kościele tylko ze względu na tradycję pozostał w mojej głowie. Czy nie jest to obraz naszej wiary? Czy nie jest tak, że chodzimy do Kościoła tylko dlatego, że taka jest tradycja? Czy, jak ta choinka nie stoimy tam tylko dlatego, że tak się przyjęło? I czy przypadkiem nasze życie duchowe nie usycha i sypie się jak igły świątecznego drzewka? To nie jest łatwe pytanie i może prościej będzie na nie nie odpowiadać, bo odpowiedź może być trudna i niewygodna. Co jeżeli okaże się, że nasze życie duchowe to już tylko pusta tradycja? I co wtedy? Załamać się, żyć jak gdyby nic, czy dać sobie spokój z pustą tradycją? Można też zastanowić się, co spowodowało, że wiara się skończyła. Może jakieś trudne doświadczenia, może w jakiejś kwestii nie zgadzamy się z tym mówi ksiądz, a może po prostu inaczej patrzymy na życie? Może w coraz bardziej racjonalnym sposobie pojmowania rzeczywistości nie mieści się już prosta i dziecinna wiara? Nic dziwnego, że się nie mieści. Jeśli nic z nią nie robiliśmy, jeśli zatrzymaliśmy się na etapie I komunii, albo szkolnej katechezy, to- pozostając w świątecznym klimacie- nasza wiara pękła jak zbyt ciasny łańcuch na rosnącej choince, a tą choinką jesteśmy my. Myślę, że nasza wiara powinna cały czas się rozwijać, wraz z naszym rozwojem i zmianą patrzenia na świat ona również powinna się zmieniać. Przykładowo, kiedyś wiara w świętego Mikołaja, przynoszącego prezenty wystarczała. Potem, coś w tej historii przestało grać, pojawiły się wątpliwości i pytania. I tak stopniowo odkryliśmy, że w Bożym Narodzeniu chodzi o coś innego. Albo inny przykład. Bóg – jako „Starszy Pan z brodą” namalowany na suficie kościoła. Chyba już w to nie wierzymy, ale to nie znaczy, że przestaliśmy wierzyć w Boga. Słyszałem kiedyś, że z nauką jest tak, że każde nowe odkrycie będzie rodziło kolejne wątpliwości i nigdy nie wyjaśnimy wszystkiego nauką. Jeżeli to prawda, to każde kolejne pytanie, każda kolejna wątpliwość, powinna być raczej szansą, by podnieść wiarę na nowy, wyższy poziom, niż powodem do jej utraty.

Wróciłem, ze spaceru. Spoglądając na choinkę w domu, stwierdziłem, że będzie trzeba kupić dłuższe łańcuchy i kilka nowych bombek. W końcu, za rok choinka będzie większa.

Hubert Szczypek

Related posts