© 2020, Theofeel

Wartość


ad_theo - 18 listopada 2016 - 0 comments

Ile jesteśmy warci w społeczeństwie? Ile wart jest człowiek? Czy można to wycenić?

Czy naszą wartość określa nasza produktywność? W wielu miejscach na świecie przecież mężczyzna jest wart tyle ile wynosi jego majętność czy przynależność do określonej grupy społecznej. W naszej kulturze coraz mocniej zaciera się granica między pojęciem wartości człowieka jako istoty a jego wartości intelektualnej. I według tego bardziej cenimy obecność osoby wykształconej niż niewykształconej. Bardziej cenimy życie profesora niż życie bezdomnego. Tyle jesteś wart ile jesteś użyteczny – czysty utylitaryzm.

Wartość ludzkiego życia określa również to czy jest to życie chciane lub niechciane. Podejście społeczeństwa jest drastycznie różne jeżeli chodzi o traktowanie dziecka z kochającej rodziny i dziecka z domu dziecka. Jak również do chcianego i niechcianego dziecka w łonie matki. Tyle jesteś wart ile jesteś wyczekany.

Czy jesteś wart tyle ile jest warte Twoje piękno? Codziennie miliony kobiet przed lustrem zadają sobie to pytanie. Czy jeśli dziś jestem jeszcze warta miłości, to czy z kolejną zmarszczką już nie będę? A co z kolejnym kilogramem? Medycyna estetyczna i chirurgia plastyczna to dwie prężnie rozwijające się dziedziny. Tyle jesteś wart ile jesteś estetyczny.

Kolejnym kryterium miary jest to, czy jesteś zdrowy. Po części wiąże się to z dwoma powyższymi pojęciami. Bo jak traktowane są dzieci, które rodzą się z niepełnosprawnością? Jak traktowani są niepełnosprawni dorośli? Czyż nie jako coś złego, nieudanego i powodującego cierpienie?

Quo vadis ludzkości? To jak jesteśmy produktywni ma prawo oceniać tylko nasz szef. Subiektywne odczucia innych nie mają nic wspólnego z miarą wartości naszego życia. Zdrowie jest stanem, który się zmienia w ciągu całego naszego życia, wartość tego życia – nie. Tworzymy sobie na świecie niebezpieczną iluzję rzeczywistości, która powoduje wiele niepotrzebnego cierpienia.

W tą rzeczywistość godzi obraz uśmiechniętej osoby z zespołem Downa, która ma zupełnie inny punkt widzenia. Osoby z niepełnosprawnością intelektualną nie wartościują życia w ten sposób. One postrzegają inaczej. W domu stworzonym przez osoby z niepełnosprawnością jesteś mile widziany taki jaki jesteś. Bez znaczenia jest to skąd pochodzisz, jaki masz stopień naukowy, jaki typ urody reprezentujesz i czy posiadasz wszystkie kończyny. Dla nich ważne jest to, że jesteś i to, że oni są z tobą. Takie domy tworzy fundacja L’arche. W tych domach niepełnosprawni nie są złem koniecznym, siedzącym po cichu w kącie pokoju aby nie przeszkadzać. Oni ten dom tworzą i w nim gospodarzą razem z asystentami, którzy są im przede wszystkim przyjaciółmi. Absolutnie niesamowita rzeczywistość, która uświadomiła mi moją niepełnosprawność w intelektualnych osądach, niepełnosprawność współodczuwania i niepełnosprawność życiową. Rzeczywistość, która uświadomiła mi jak daleko jestem od prawdy opierając się na domysłach o takich osobach, ich odczuwaniu szczęścia i satysfakcji z życia. Zdałam sobie sprawę z tego jak daleko jestem tak naprawdę od budowania cywilizacji miłości. I niesamowite jest to jakiego intelektualnego i empatycznego powera potrafią dodać swoją obecnością. Można czytać wiersze i rozprawy filozoficzne odnośnie tego co jest w życiu wartością i pięknem – można również wybrać się do L’arche i wypić herbatkę z mieszkańcami.

Myślę, że Bóg patrzy na nas podobnie. Pan Jezus rodząc się w stajence chciał nam przecież pokazać, że nawet jakbyśmy byli niepiśmiennymi, betlejemskimi pastuszkami to warto byłoby za nas umrzeć. Bóg mówi wielokrotnie w Biblii o tym jak jesteśmy ważni, wyczekani i drodzy dla Niego. W Ewangeliach, listach, w Starym Testamencie. Życie jest darem a ludzki osąd – kiepską miarą. Korzystajmy więc z niego rozsądnie.

“Czyż nie sprzedają pięciu wróbli za dwa asy? A przecież żaden z nich nie jest zapomniany w oczach Bożych.U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.”
Łk 12,7

Marta Knihinicka

Related posts