Scroll to top
© 2021, Theofeel

Ignacy urodził się w 1490 roku w Zamku Loyola, posiadłości swojego zamożnego ojca, który był wpływowym feudałem w Królestwie Nawarry (dzisiaj część Hiszpanii). Młody Loyola był trzynastym dzieckiem z licznej rodziny. Nie nacieszył się jednak dostatecznie matką – krótko po urodzeniu Ignacego zmarła, przez co musiał być wychowywany przez żonę kowala pracującego w zamku.

Gdy w końcu osiągnął dojrzalszy wiek, został paziem u podskarbiego Kastylii, Velazqueza, zaś po jego śmierci, w wieku dwudziestu sześciu lat wstąpił do gwardii przybocznej wicekróla Antonio Manrique de Lara. Tam został całkowicie pochłonięty przez realia panujące w zawodowym rycerstwie. Często oddawał się grom hazardowym oraz brał udział w pojedynkach rycerskich. Marzył o uczestnictwie w wojnie i uzyskaniu sławy za wielkie zasługi. Na taką postawę młodzieńca bez wątpienia miały wpływ legendy o Rycerzach Okrągłego Stołu i, co ciekawe – Rolandzie (który został pokonany przez rodaków Ignacego).

Brał udział w wielu potyczkach i bitwach, z których zawsze wychodził bez szwanku. Jego dobra passa została jednak przerwana w trakcie wojny o Nawarrę między Hiszpanami a Francuzami w roku 1521. Wtedy to podczas walki kula armatnia zmiażdżyła mu kości nogi poniżej kolana. Znaleziony i otoczony opieką przez Francuzów, przeszedł operację. Część kości musiała zostać ucięta, lecz kończyna została zachowana. Sprawność w krótszej już nodze Ignacego zaczęła wracać zaledwie po miesiącu. W trakcie rekonwalescencji miał ponoć poprosić o lekturę – romans lub opowieść rycerską. Dostał jednak katalońską edycję Vita Christi Ludolfa z Saksonii – kartuza (1300–1378r.), co zapoczątkowało proces jego nawrócenia. Dzieło to było pisane przez czterdzieści lat – jest to tekst mnicha, który dokonał połączenia opowieści biblijnej i nauk ojców kościoła. Przedstawia czytelnikowi sceny z Nowego Testamentu w taki sposób, jakby on sam był ich obserwatorem. Zainspirowało to później Ignacego do stworzenia „Ćwiczeń duchowych”.

Lektura bardzo wpłynęła na postrzeganie przez Ignacego świata i samej wiary. Postanowił zrezygnować z kariery wojskowej, co niewątpliwie było szokiem dla rodziny. Jego starszy brat pod wpływem ojca próbował namówić go do zmiany zdania, by nie przyniósł wstydu rodzinie. Przyszły święty nie dał się jednak przekonać. Niegdyś bojowy i chętny do potyczek, teraz za wzór do naśladowania postawił sobie św. Franciszka z Asyżu i innych świętych. Jego nowym marzeniem i celem było udanie się do Ziemi Świętej, by nawracać pogan. Aby tego dokonać, rok później udał się do odległego o czterysta kilometrów klasztoru Santa Maria de Montserrat w Katalonii i tam przybrał skromne szaty benedyktyna. Następnie udał się do miasta Manresa, gdzie w pobliskiej jaskini, wskazanej mu przez Iñes Pascual, spędził kilkanaście miesięcy, oddając się modlitwie, ascezie i kontemplacji. Owocem tego doświadczenia były notatki, na których podstawie napisał później “Ćwiczenia duchowne”.

W końcu w 1523 roku wyruszył z pielgrzymką do Ziemi Świętej, z zamiarem zostania męczennikiem, opuścił ją jednak po zaledwie dwudziestu dniach pobytu z polecenia franciszkanów – oficjalnych przedstawicieli Kościoła katolickiego w Ziemi Świętej. Wrócił do Hiszpanii i w marcu 1524 roku, mając aż trzydzieści jeden lat, rozpoczął edukację. Najpierw ukończył szkołę w Barcelonie, gdzie zajmował się również reformą klasztoru.

Podczas studiów zaprzyjaźnił się z Piotrem Fabrem z Sabaudii, Franciszkiem Ksawerym z Nawarry, Szymonem Rodriguesem z Portugalii i Jakubem Laínezem, Alfonsem Salmeronem oraz Mikołajem Bobadillą z Kastylii. Wszyscy oni w tym samym roku ukończyli studia i przygotowywali się do kapłaństwa (Faber był już księdzem). Grupa przyjaciół stała się zalążkiem przyszłego zakonu jezuitów. 15 sierpnia 1534 roku, w kościele św Piotra, wspólnie złożyli śluby ubóstwa i czystości oraz podjęli zobowiązanie, że po uzyskaniu święceń udadzą się do Palestyny, by tam nawracać muzułmanów, a gdyby było to niemożliwe, oddadzą się do dyspozycji papieża.

6 stycznia 1537 roku spotkali się wszyscy w Wenecji, ale z powodu wojny z Turcją nie mogli dostać się do Palestyny. Wobec tego dwaj z nich, mający największe poważanie: Ignacy i Piotr Faber, udali się do Rzymu i oddali do dyspozycji papieżowi Pawłowi III, który udzielił im akceptacji. 24 czerwca 1537 roku, w święto Jana Chrzciciela, otrzymali w Wenecji święcenia kapłańskie i rozpoczęli działalność duszpasterską w Republice Weneckiej. Jednak Ignacy do swojej pierwszej Mszy przygotowywał się osiemnaście miesięcy.

Podczas posługi używali nieformalnej nazwy „Kompani Jezusowi”. Aby zapewnić trwałość działania, postanowili związać się formą organizacyjną i po kilku tygodniach dyskusji wybrali formułę zakonu, nadając mu nazwę: Towarzystwo Jezusowe. Ignacy zebrał szesnaście tez w pięciu rozdziałach i przedstawił je papieżowi jako szkic „Formula Instituti”. 27 września 1540 roku papież Paweł III, bullą Regimini Militantis Ecclesiae (O Kościele walczącym), zatwierdził Towarzystwo Jezusowe, ograniczając liczbę jego członków do 60. Kilka lat później ograniczenie zostało zniesione, i tak powstało największe dzieło Loyoli.

Ignacy Loyola jest żywym przykładem bohatera dynamicznego. Z początku niemal skazany już na zagładę moralną w szeregach wojska, dzięki jednemu dziełu literackiemu zmienia swoją postawę o sto osiemdziesiąt stopni. Bohaterstwo i świętość Ignacego nie wynikają tylko z założenia Towarzystwa Jezusowego, ale przede wszystkim z godnej pochwały postawy wobec swoich planów. Ten, kto porzuca swoje marzenia o karierze i sławie, a postanawia poświęcić się w całości Jezusowi, jest przykładem dla każdego człowieka – nie tylko duchownego. Ignacy to jeden z ludzi dających nam wzór heroizmu dnia codziennego. Nie musimy od razu wstępować do zakonu – możemy po prostu, jak Ignacy, starać się coraz bardziej otwierać na wolę Boga w naszym życiu.

Kacper Pankowecki

Related posts