Scroll to top
© 2021, Theofeel

Minął pierwszy miesiąc roku szkolnego. W ostatnim czasie prawie każdy z nas musiał boleśnie wejść w nowy rytm dnia itd. Zostaliśmy wciągnięci w wir nauki, pracy i obowiązków. W przypadku nowych szkół, nowego miejsca zamieszkania, kolejnych szczebli edukacji zupełnie zmienia się nasze patrzenie na świat i priorytety.

Po długich (w moim przypadku) dwóch miesiącach nagle tak wiele czasu zaczyna wypełniać nauka, obowiązki domowe, poznawanie nowych ludzi, jak i pogłębianie relacji z przyjaciółmi. I to wszystko jest naprawdę wspaniałe! A co najważniejsze, Bóg wprowadza równowagę do naszego życia tam, gdzie brakuje siły. Wystarczy wytrwale prosić i cierpliwie znosić krzyże każdego dnia.

Późny wieczór. Okna w kaplicy mojego internatu wychodzą na ruchliwą ulicę. Do środka wpada hałas miasta, krzyki, muzyka. W głowie setki spraw i problemów. Pozornie centrum mojego życia i kwestie, którym na codzień poświęcam najwięcej uwagi. Oby tylko zdążyć z wypracowaniem, jeszcze dyżur na stołówce. Gdzie czas na Różaniec? Kiedy zdążę załatwić wszystkie sprawy?! STOP!

Centrum naszego życia, centrum całego świata jest tutaj. W choćby najkrótszej chwili. Tylko ja i On.

Maria Styś

Related posts