Scroll to top
© 2021, Theofeel

Wysoka, oczy niebieskie, włosy półdługie – ciemny blond, lat 30. Ubrana w szary sweter i czarne spodnie ….Mężczyzna, lat 30, brunet, oczy brązowe… Wyszli z domu i nie powrócili…

Coraz więcej rysopisów zaginionych osób w sieci, w mediach. Szukają ich bliscy, przyjaciele. Nie jestem w stanie przypisać wyobrażeń i emocji jakie im towarzyszą. W domach ich “nieobecna obecność”, ulubione przedmioty, tęsknota, łzy i towarzysząca nieustannie nadzieja na rychłe spotkanie. Sytuacje pełne niepokoju, smutku i wiary w ich powrót. Ewidencje, rejestry nazwisk, rysopisów i znaków szczególnych… Godziny, miesiące, czasem lata, podporządkowanie wszystkiego na poszukiwaniach.

Podejrzewam, że każda rodzina dotknięta taką tragedią żyje nadzieją, zamartwianiem i nieustannym poszukiwaniem.

Gdybyśmy dzisiaj opuścili dom, rodzinę, przyjaciół nie dając znaku życia, ktoś zacząłby szukać, martwić się, tęsknić. Niewiedza musi być okropna. Życie w takiej nieświadomości pewnie staje się nie do zniesienia. Te wszystkie przepełnione bólem apele do zaginionych, ten strach i ciężka praca poszukiwań i angażowania wszystkich do pomocy w odnalezieniu… Czasami z tragicznym efektem pełnym łez, a czasem łzami radości. Życie najprawdopodobniej staje się wywrócone do góry nogami, jak stragany kupców w świątyni… Gdybyśmy opuścili dom… Tylko czy tak nie jest?

Kiedy wyjeżdżamy, czy to na wakacje, urlop, do pracy czy służbowo, kontaktujemy się z bliskimi. Żeby się nie martwili, żeby wiedzieli gdzie jesteśmy i co robimy. Kontaktujemy się, bo sami tęsknimy i martwimy się. W dobie świata pełnego komunikatorów jest to ułatwione. Tymczasem nie jesteśmy stąd. Gdzieś mamy mieszkanie, do którego będzie trzeba wrócić. Jesteśmy w podróży ale przyjdzie taki moment, kiedy podróżowanie dobiegnie końca. W starości, w chorobie, za zakrętem…

Jest Ktoś, kto nieustannie nas szuka, czeka na nas i się martwi. Nasze imiona zapisane są w Niebie… Tam jest nie tylko ewidencja ale lista osób zaginionych. Jaką wielką radość może sprawić nawet zdawkowy kontakt dla kogoś kto tęskni.

Może jeszcze nie jest za późno? Może jeszcze nie umarliśmy? Może trzeba powiedzieć Bogu Ojcu, co u nas, gdzie jesteśmy i jak się mamy? Może warto Mu powiedzieć że zbieramy środki na powrót do Niego, wysłać kartkę z każdego pięknego miejsca z naszej podróży? Może czas przestać się chować?

Możemy udawać, że jesteśmy wymeldowani, możemy udawać, że podróż to nasze życie ale to nic nie zmieni bo nasze imiona zapisane są w Niebie a każdy włos na głowie policzony…

Iwona Sakrajda

Related posts