Scroll to top
© 2021, Theofeel

Wyobraź sobie las. Spacerujesz, dotykasz drzew, oddychasz ich powietrzem , słuchasz dźwięków i szelestu liści. Idziesz przed siebie, prosto. Wydaję się, że tylko kilka kroków za Tobą, że właściwie stoisz w miejscu. Upływa czas, którego nie odczuwasz. Nastaje zmrok, powoli robi się ciemno, wieje coraz mocniejszy wiatr i odgłosy, które wcześniej wprawiały w zachwyt, budzą powiew grozy. Czujesz, że pomyliłeś kierunki. Nie masz pojęcia, gdzie jest droga do domu. Jest coraz zimniej i coraz bardziej zaczynasz się bać. Czujesz głośne uderzenia serca. Zastanawiasz się co się może wydarzyć, boisz się. Jest wyraźnie zimno i zaczynasz myśleć o najgorszym, pragnąc powrócić do domu. Zasięg telefoniczny zniknął i nie możesz się nigdzie dodzwonić. Poza ciemnością widzisz tylko narastające niebezpieczeństwo. Nie wiem co zrobiłabym i jakie emocje kierowałyby moimi krokami… Wyobraź sobie, że widzisz mimo ciemności ścieżkę i samochód. Co więcej , to taksówka. Pełne wyposażenie, ciepła herbata w aucie i idealna temperatura. Kojąca muzyka, wszystko perfekcyjne…

Fajne, bajkowe zakończenie tej myślowej wycieczki, prawda? Taksówka oczywiście bezpiecznie wiezie pod wskazany adres. Już sama droga staje się wybawieniem…

Tak działa Bóg. W najbardziej ciemnym lesie naszego życia stoi podstawiona taksówka, która zawiezie nas do domu. Żyjemy, chodzimy, spacerujemy, dotykamy wszystkich dóbr. Dotykamy, wpadając w zachwyt. Napawamy się, zbieramy owoce (najlepiej smakują te, które nie wymagają naszego wkładu) karmiąc się nimi. Podziwiamy aż powoli odchodzimy od drogi. Zdarza się, że gubimy kierunek, zdarza się, że nadchodzi mrok albo ciemność pełna niebezpieczeństw. Zdarza się, że wieje zimny wiatr. Tymczasem, zawsze jest obok nas ta taksówka, która zawiezie nas do domu. Mamy do dyspozycji Ducha Świętego, który jak taksówka z Niebiańskiej korporacji zawiezie nas we właściwym kierunku. Wsiadając do niej, odzyskujemy zasięg i możemy rozmawiać z Kimś, Kto na nas czeka i martwi się, co się z nami dzieje. Droga z Duchem Świętym jest jak podziwianie widoków, jest przygodą.

Jeśli jesteś zmęczony, zmarzłeś i potrzebujesz prawdziwego ciepła, jeśli wokół robi się ciemno, jeśli nie widać drogi, rozejrzyj się i zawołaj Ducha Świętego.

W naszym życiowym lesie, ciężko się odnaleźć, ciężko znaleźć właściwa drogę, kierunek. Przedostać się przez pajęczyny ułudy i kłamstwa. W ciemności widzimy tylko to, co widać po ciemku. Wyostrzamy słuch na niebezpieczeństwa, tracimy pewność siebie. Na szczęście nie jesteśmy sami. Zawsze mamy do dyspozycji Ducha Świętego. Wystarczy wsiąść do tej niebiańskiej taksówki, powiedzieć „dziękuję” i wszystko już będzie inaczej. Wystarczy pamiętać, że On zawsze jest. Jak nasz osobisty kierowca, opiekun. Z Nim możemy wyruszać w najdalsze zakątki bo zawsze pójdziemy właściwą drogą, nie zgubimy się. Przy okazji zabierzmy jakiegoś zagubionego autostopowicza, bo przecież kierunek drogi dla wszystkich jest ten sam. Kierunek drogi do Domu.

Iwona Sakrajda

Related posts