Scroll to top
© 2021, Theofeel

Środki masowego przekazu nieustannie nakłaniają do zakupu niezbędnych, przedłużających życie, upiększających, czy też uzdrawiających suplementów. Bez recepty, tanio, skutecznie. Coraz szersza jest dostępność „niezwykłych” i „magicznych” środków. Tymczasem ryzyko ubóstwa duchowego jest coraz większe. Zadaję sobie pytanie, czy moja religijność jest zewnętrznym znakiem Miłości do Boga, czy też wyuczonymi, uporządkowanymi sekwencjami kulturowo-obyczajowymi? Każdy z nas doskonale wie, że istotą religijności są Sakramenty, z których mamy czerpać siły na wszystko. Na pomoc dla swoich bliskich, na miłość do nich, na modlitwę i ewangelizację swoim życiem- tak bardzo potrzebną światu. Czytanie religijnych książek, udział w „sezonowych” nabożeństwach- to tylko dodatek, taki „suplement wiary”. Istotnie ważny ale nie najważniejszy. Czy tabletka, która jest suplementem wyleczy mnie z dolegliwości? Czy wyeliminuje zdiagnozowaną jednostkę chorobową? Czy jest w stanie zastąpić zdrowy styl życia? Czy jest w stanie zapewnić idealną sylwetkę? Moim zdaniem, zdecydowanie nie. Łatwiej jest kupić w aptece jakiś „niezwykły” środek, niż zmienić dietę. Łatwiej jest przeczytać książkę, uczestniczyć w nabożeństwie, niż z czystym sercem przyjąć Pana Jezusa w Komunii. Największą praktyką katolika musi być miłość, a centrum religijności Eucharystia, Sakramenty i Słowo Boże. Z nich muszę czerpać siłę na dzisiejszy dzień, który jest powołaniem każdego z nas. Wielokrotnie podczas rozmów z osobami, które nazywają się „wierzącymi ale niepraktykującymi”,słyszymy o hipokryzji „katoli”. Nie musimy być uczestnikami wszystkich charyzmatycznych rekolekcji, nie musimy ukończyć studiów teologicznych żeby kochać. Pięknie jeśli tak jest, jeśli pogłębiamy swoją praktykę i wiedzę katolicką, ale najpierw trzeba kochać. Wzmacniać wiarę, ale nie zgubić się i nie zapominać o tym co najważniejsze. Nie zapominać o Tym Kto jest Najważniejszy. Trzeba się skupić na szukaniu Pana Boga a nie jedynie swojego rozwoju, którym On zajmie się najlepiej. Módlmy się, aby Duch Święty otwierał nam oczy na to, co Najważniejsze.. Módlmy się o to, aby „wierzący niepraktykujący” nie nazwali nas „praktykującymi ale niewierzącymi”. Religia to nie rytuał zaspakajający potrzebę kulturową. Religia to Nasza żywa relacja z Jezusem, przyjaźń z Nim i życie Jego Słowem, życie z Nim i Nim Samym. Dbajmy o zdrowy styl życia duchowego, o korzystanie z Łaski Bożej w postaci Sakramentów i o wszystko co utrzymuje Nas w witalności Ducha, nie zapominając o kolejności.

Iwona Sakrajda

Related posts

Post a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *