Scroll to top
© 2021, Theofeel

Jest piękny czas. Słoneczne dni i budząca się przyroda. Wiosna napawa nas radością i nie potrzeba zbyt wiele zdolności, żeby wyobrazić sobie scenkę inspirowaną Psalmem 23 :

„Pan jest moim pasterzem, nie brak mi niczego. Pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach. Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, przywraca mi życie…”.

My jako szczęśliwe owieczki na pięknej, wiosennej łące. Wszczepieni w Boże stado. Tak dokładnie jest. Żyjemy w bogactwie wielkiej łaski Bożej i co dalej?

Pytanie znane nam wszystkim z Ewangelii Świętego Jana (J 21,15-18) :

„ Szymonie, synu Jana , czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?”Odpowiedział Mu: „Tak , Panie, Ty wiesz, że Cię kocham” . Rzekł do niego: „Paś baranki moje” .I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: „Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?”Odparł Mu: „Tak, Panie , Ty wiesz, że Cię kocham.” Rzekł do niego: „ Paś owce moje”…

W tym sedno sprawy. Często przerabiamy pytanie „Czy miłujesz mnie?…”.. Ale czy pamiętamy też o tym, że Pan do każdego z nas kieruje również inne słowa:” Paś owce moje” ? Istotnie, Pan Jezus jest najlepszym pasterzem. Tak bardzo nas ukochał, że stał się barankiem… Barankiem dla swoich owiec. Czy można być jednocześnie pasterzem i barankiem? Takiej pokornej miłości możemy uczyć się tylko od Niego.

Jezus każdego z nas pyta o miłość i każdemu z nas mówi : „Paś owce moje…”. Mówi te słowa nie tylko do Piotra, ale też do mnie i do Ciebie. Tylko przez wzajemną troskę,modlitwę, pomoc i opiekę, możemy być silnymi miłością pasterzami w swoich stadach, do których Bóg nas posyła. To nie są słowa kierowane tylko do księży, zakonników czy zakonnic.

W pracy, w domu, w rodzinach, powinniśmy być pasterzami dbającymi o tych, z którymi żyjemy. Nasza miłość jest nieudolna i niedoskonała. Ale tylko żyjąc w Jego stadzie i „pasąc się” Jego łaską,staniemy się pożytecznymi owcami. Nie wolno nam o tym zapomnieć. Więc może warto zaprosić Pana Jezusa do swoich rejonów, na łąkę swojego życia. Aby nie tylko czerpać z uroków piękna ale też uczyć się sztuki pasterskiej.

To powołanie każdego i każdej z nas. Życie dla innych. Życie w miłości. Trudno jest powiedzieć drugiemu człowiekowi „Kocham Cię” swoją codziennością, swoim życiem, nie tylko słowami.

Powiedzieć Jezusowi „Kocham Cię ”, to znaczy wciąż uczyć się widzieć Go w innych, to wciąż uczyć się Go naśladować. To jednocześnie być pasterzem.

Iwona Sakrajda

Related posts

Post a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *