Scroll to top
© 2021, Theofeel

Tak łatwo obwiniasz Boga za zło które Cię spotkało. Straciłeś pracę, okradziono Cię, miałeś wypadek, a może ktoś bliski zachorował na śmiertelna chorobę? Dlaczego ten miłosierny i wszechmogący Bóg nic nie zrobił? Gdzie był wtedy? Dlaczego nie wysłuchał gdy się modliłeś? Dlaczego do tego dopuścił? Dlaczego…?!

Zwolnij. Zastanów się. Pomyśl, czy na pewno On to zrobił? Naprawdę chcesz Go obwiniać za swój tryb życia, niefortunną kombinację genetyczną albo tablicę Mendelejewa we współczesnej żywności? Czy to On podpisał Twoje zwolnienie z pracy, albo Cię okradł? Dlaczego masz do Niego pretensje o coś czego nie zrobił? Pamiętaj, że każdy człowiek ma wolną wolę, ale niestety nie każdy wie jak z niej korzystać. Przypomnij sobie ile razy Ty sam, świadomie bądź nie, zgotowałeś komuś piekło na ziemi. Może o tym nie wiesz, ale żaden grzech nie jest odosobniony, zawsze kogoś rani, a najbardziej Boga. Tak, On też cierpi kiedy Tobie dzieje się krzywda. Przyznaj, nie pomyślałeś o tym w ten sposób.

Masz kogoś kto Cię kocha? Dziewczynę, chłopaka, przyjaciela, kogoś z rodziny? Zastanów się, czy obwiniałbyś ich gdyby spotkało Cię coś złego? Nie. Od takiej osoby oczekiwałbyś bliskości i wsparcia w trudnych chwilach. Wiesz, że Bóg też Cie kocha? Może trudno Ci w to uwierzyć, ale bardziej niż którakolwiek z osób o których przed chwilą pomyślałeś. Teraz coś trudniejszego- On może dać Ci ukojenie i szczęście, którego nie da nikt inny na ziemi; nawet jeżeli wydaje Ci się, że już nic dobrego się nie wydarzy. Chcesz to zmienić? Nie czekaj, pogadaj z Nim. W kościele, domu, na spacerze- gdziekolwiek. Powiedz Mu wszystko co Cię boli, jak i dlaczego jest Ci ciężko. Śmiało- On wysłucha. Na pewno zrobi Ci się lepiej, gdy to z siebie wyrzucisz, ale to jeszcze nie wszystko.

Teraz najtrudniejsze- musisz uwierzyć, że On może Ci pomóc- dać to czego potrzebujesz. Musisz zaufać, nawet jeżeli myślisz, że Go nie ma, lub że Cię zranił. Trudne? Niemożliwe? Na tym właśnie polega prawdziwa wiara. Nie na ubieraniu choinek, czy święceniu jajek na Wielkanoc. Wiara to radzenie sobie z najtrudniejszymi rzeczami w życiu. To chodzenie pod prąd, ufność i optymizm na przekór faktom i rzeczywistości. Wtedy właśnie dzieją się cuda, a największe- to te w nas samych. Dalej zastanawiasz się czy to o czym piszę to prawda? Czy to tylko kolejna psychologiczna sztuczka? Sam się przekonaj. Spróbuj. Ja to zrobiłem i nie zawiodłem się.

Hubert Szczypek

Related posts

Post a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *