© 2020, Theofeel

Droga Krzyżowa


ad_theo - 26 lutego 2016 - 0 comments

Pamiętając o cierpieniu Jezusa i o tym, że to nasze grzechy były ciężarem, który On dźwigał, chcemy zobaczyć w drodze krzyżowej Jego miłość.

Św. Ignacy pisze, że miłość “więcej zasadza się na czynach, niż na słowach”. Jezus właśnie to pokazuje – to jest miłość, która jest konkretna, aktywna; miłość, która jest czynem. Będzie nam towarzyszył fragment Hymnu o miłości, aby jeszcze bardziej skupić się, że męka Jezusa była realizacją przeogromnej miłości do nas.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.

Stacja 1: Jezus skazany na śmierć.

„Miłość nie pamięta złego”. Jezus nie pamięta złego. Za każdym razem, gdy od Niego odchodzę, odcinam się od Źródła Życia. Wybierając grzech, skazuję samego siebie na śmierć (“zapłatą za grzech jest śmierć” – Rz 6,23). Jaka jest odpowiedź Jezusa na to, co jest moją niewiernością? Jezus nie pamięta złego. Nie oskarża, nie potępia, ale daje kolejną szansę, patrząc na mnie z nadzieją i miłością. Nie przekreśla mnie i nie wypomina moich błędów – zamiast tego przyjmuje na siebie to, co jest ich konsekwencją. Zapłatą za mój grzech jest Jego śmierć.

Stacja 2: Jezus bierze krzyż na swoje ramiona.

„Miłość łaskawa jest”. Jezus jest łaskawy. Nie ma w tym żadnego umiaru, chcąc być łaskawym sięga aż po Krzyż, idzie umrzeć. A ja zamiast słusznej śmierci, otrzymuję od Boga łaskę odkupienia, życia wiecznego. Droga na krzyż jest wypowiedzeniem “kocham Cię” przez Jezusa.

Stacja 3: Jezus upada po raz pierwszy.

„Miłość nie unosi się pychą”. Jezus nie unosi się pychą. Jest wręcz odwrotnie. Niewyobrażalnie pokorny. Poddany Bogu Ojcu. Trudno zrozumieć, czemu w obliczu ogromnego i niezawinionego cierpienia Jezus przyjmuje taką postawę. Nie krzyczy i nie buntuje się. Przygnieciony do ziemi i upodlony nie zważa na to. Miłość do mnie jest silniejsza.

Stacja 4: Pan Jezus spotyka swoją Matkę.

„Miłość nie szuka swego”. Jezus nie szuka swego. Spotkanie Jezusa z Matką uczy miłości nastawionej na drugiego człowieka. Miłość zawsze prowadzi od siebie do drugiej osoby, jest rezygnacją z własnego interesu na rzecz czyjegoś szczęścia. Gdybym widział tylko siebie – swoje cele, swoje pragnienia, swoje cierpienie – nie mógłbym dostrzec obok drugiego człowieka. Jezus nie patrzy na swoją wygodę. Bierze krzyż by umrzeć z miłości do nas. Jezus przez swój krzyż jest bezwzględnym zaprzeczeniem egoizmu.

Stacja 5: Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi.

„Miłość nie unosi się gniewem”. Jezus nie unosi się gniewem nawet, gdy Go bardzo ranimy, zdradzamy i ośmieszamy. Nigdy się nie odwraca. Jezus nie czeka na nasze potknięcia, aby nas ukarać, ale wychodzi nam naprzeciw – otwiera wtedy jeszcze bardziej przed nami swoje ramiona, swoje miłosierdzie. Każde odejście od Boga jest wybaczalne, jeśli tylko pragniemy przebaczenia. Szymona Cyrenejczyka zmuszono do niesienia krzyża, Jezus robi to bezinteresownie. Miłość daje Mu siły, aby bez buntu przyjąć cierpienie. W prawdziwej miłości nie ma gniewu i pragnienia zemsty.

Stacja 6: Weronika ociera twarz Jezusowi.

„Miłość nie cieszy się z niesprawiedliwości”. Jezus nie cieszy się z niesprawiedliwości. Jak często zdarza mi się niesprawiedliwie oceniać, osądzać innych? Jak często wyrażam opinie, które innych krzywdzą? Weronika nie oceniała, podeszła i otarła twarz, pomogła na tyle, na ile była w stanie pomóc. W zamian Jezus daje jej piękny dar-oblicze Jego samego odbite na chuście. Jest ono pełne miłości sprawiedliwej, która nie ocenia i nie potępia.

Stacja 7: Drugi upadek Jezusa pod ciężarem krzyża.

„Miłość cierpliwa jest”. Jezus jest cierpliwy. Życie w ciągłym biegu, pragnienie robienia wszystkiego szybciej, więcej, ciągła gonitwa za uciekającym czasem. W tym wszystkim nie ma miejsca na porażki, na upadki, na niepowodzenia. A jednak im szybciej biegnę, tym jestem mniej ostrożny i upadam częściej. Na szczęście nie zostaję z tym sam. Za każdym razem, kiedy upadam, On pomaga mi wstać. Za każdym razem, kiedy od Niego odchodzę, On cierpliwie czeka na mój powrót, bo Miłość jest cierpliwa.

Stacja 8: Jezus pociesza płaczące niewiasty.

„Miłość współweseli się z prawdą”. Jezus współweseli się z prawdą. Do płaczących niewiast Jezus zdaje się mówić, że ta męka ma sens. Płakanie nad grzechem nie mam sensu, rozpacz jest niewiarą, lub niezrozumieniem. My też mamy chwile refleksji, w których podziwiamy Jezusa za to co dla nas zrobił, nie rozumiemy, czemu musiał tak cierpieć. Naprawdę? A czy pamiętamy jak zraniliśmy bliską nam osobę, jak zdarza nam się nie potrafić kochać -to tu stanąwszy w prawdzie można naprawdę zapłakać. Prawda jest taka, że jeśli chcemy iść w ślady Mistrza, nie zatrzymujemy się na łzach, ale na podjęciu krzyża, powstawaniu z upadków, na walce i ciągłym wybieraniu dobra.

Stacja 9: Trzeci upadek Jezusa.

„Miłość wszystko znosi”. Jezus jest Miłością, On wszystko znosi.

Do tej stacji dochodzę niejednokrotnie, kiedy upadam po raz setny czy tysięczny, pogrążając się w swoich słabościach i grzechach; kiedy jestem zrezygnowany, bo to wszystko wcześniej czy później znowu powróci – niech się dzieje co chce.., nie dam już rady, nie zniosę tego…

Miłość przywiodła Jezusa na drogę krzyżową i miłość, która wszystko znosi, stała się tą siłą, że mógł dojść na Golgotę. Jezus powstaje właśnie dlatego, że kocha, że jego miłość do człowieka potrafi znieść wszystko. Ta sama miłość, która prowadzi do zdruzgocenia, czyni Go mocnym, pozwala znieść więcej… On, do końca trwając w miłości, zniósł to wszystko dla Ciebie. Ty też, będąc w Niego zapatrzonym, jesteś zdolny do powstania ze swoich upadków, by dojść do celu.

Stacja 10: Jezus obnażony z szat.

„Miłość nie szuka poklasku”. Jezus nie szuka poklasku.

Kiedy ktoś patrzy i podziwia pomagamy chętniej. Czasem dlatego, że po prostu wypada, innym razem licząc na korzyści z tego płynące: pochwała, dobra opinia, lepsza samoocena. To się liczy. Jaki by ten świat nie był, zyskujemy w jego oczach. A wtedy, na Golgocie? Umęczone, zakrwawione, rozdarte niezliczoną ilością ran ciało Chrystusa nie budziło zachwytu. A jednak w tym obnażonym ciele, w tych krwawiących ranach jest- jak przepowiedział Izajasz- nasze zdrowie. Prawdziwa miłość nie szuka aprobaty, ale walczy o życie tego, kogo umiłowała.

Stacja 11: Jezus przybity do krzyża.

„Miłość wszystkiemu wierzy”.

Wiara miłości jest silna, niezłomna i niezmienna. Czy zastanawiałaś lub zastanawiałeś się nad jej potęgą? Nad tym jak bardzo Bóg umiłował świat, że nawet swego jednorodzonego Syna dał i dał Go na to, aby świata nie potępił, ale zbawił. Dostrzegasz tę niesłabnącą wiarę miłości, gdy Chrystus ostatkiem sił- bo brak Mu tchu, bo cierpi, bo za chwilę wypowie ostatnie słowa- modli się, modli się za nas.Bo był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. Oto potęga miłości.

Stacja 12: Pan Jezus umiera na krzyżu.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.

Dokonało się. Po tysiącach uzdrowień, cudów, nawróceń i zachwyconych Jego nauką ludzi, którzy zaczęli z Jezusem nowy etap swojego życia nie zostało nic. Tak mogłoby się wydawać, bo na Golgocie nie ma nawet namiastki tych tłumów, które Jezus nakarmił cudownie rozmnożonym chlebem. Mimo to my, chrześcijanie, mówimy, wierzymy i ze światem dzielimy się tym, że ta Męka, to wyszydzenie i krzyżowa śmierć Chrystusa nie jest porażką, ale tryumfem nad śmiercią, którego przypieczętowanie odbędzie się w poranek wielkanocny. Święty Jan napisał, że Bóg jest miłością, więc to Miłość śmierć zwyciężyła. Czy już rozumiesz dlaczego Apostoł Narodów stwierdził, że nie znając miłości jesteśmy niczym?

Stacja 13: Jezus z krzyża zdjęty.

„Miłość we wszystkim pokłada nadzieje”.

Matka trzyma w ramionach umęczone ciało Syna. Patrzy z miłością na Jezusa. W jej sercu w miejsce bólu wlewa się pokój. Maryja nigdy nie skreśliła człowieka, ale po wieczność stała się dla niego twierdzą, orędowniczką naszych drugich szans.

Gdy po ludzku już po wszystkim, nie ma szans, nie zdam, nie uda mi się- proś o jej wstawiennictwo. Maryja jest tam gdzie pozostaje tylko nadzieja. Miłość we wszystkim pokłada nadzieję, miłość i nadzieja zebrane razem przekraczają nawet śmierć.

Stacja 14: Pan Jezus złożony do Grobu

„Miłość nigdy nie ustaje”. Jezus nigdy nie przestaje istnieć, nawet gdy zamykamy Go w grobie, zagłuszamy, zapominamy i udajemy że Go nie ma, On jest pełen miłości i nie przestaje mnie i Ciebie kochać. Jego miłość jest silniejsza od śmierci.

Czy i ja potrafię tak pokochać, pomimo wszystko i uwierzyć, że miłość nie umiera, a życie w dniu śmierci zmienia się, ale nie kończy…To wszystko dzięki Miłości…

Related posts